PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Podatek od mięsa żeruje na naiwności konsumentów

Podatek od mięsa żeruje na naiwności konsumentów Podatek od mięsa ma urealnić środowiskowe koszty jego wytworzenia. fot. I.Dyba

W środę (5 lutego), w Parlamencie Europejskim była omawiana propozycja wdrożenia tzw. uczciwych cen mięsa, czyli w rozumieniu holenderskiej koalicji TAPP po prostu podatku od produkcji mięsa. To na razie tylko dyskusja, jednak nie ma co ukrywać, organizacja wprost pokazuje, że zależy jej na ograniczeniu produkcji zwierzęcej, w zamian za to wmawiając konsumentom, że oszczędności powędrują chociażby na ochronę przyrody, wsparcie małych gospodarstw, czy też sprawi, że po prostu będą zdrowsi.



Rozwiązanie, czyli tzw. urealnienia cen mięsa było już prezentowane w zeszłym roku przez koalicję True Animal Protein Price (TAPP) Coalition, wśród argumentów dla podniesienia cen pojawiała się konieczność ograniczenia emisji CO2, zwiększenie bioróżnorodności biologicznej, zdrowia publicznego (za sprawą spadku spożycia mięsa), poprawa dobrostanu zwierząt w UE oraz zwiększenia dochodów gospodarstw o 10-15 miliardów euro. Pomysłodawcy opłaty wskazują, że ceny mięsa powinny być systematycznie podnoszone, by w 2030 r. płacić drożej: wołowinę/cielęcinę o 47 eurocentów (2 zł) za 100 g, wieprzowinę o 36 eurocentów (1,5 zł) za 100 g oraz kurczaka o 17 eurocentów (73 gr) na 100 g.

TAPP podaje, że nowe ceny mogą skutkować w redukcji emisji CO2 nawet o 120 milionów ton w samej Europie, a spożycie mięsa z kurczaka, wieprzowiny i wołowiny zmniejszyłoby się odpowiednio o 30%, 57% i 67%.

Autorzy projektu podkreślają, że wszystkie uzyskane na tej drodze środki zostaną ponownie zainwestowane i przyniosą korzyści, dosłownie dla wszystkich. Jak czytamy na oficjalnej stronie holenderskiej koalicji TAPP, w zeszłym roku plan podatku od mięsa był wspierany aż przez 63 proc. holenderskich konsumentów.

Holendrzy za wprowadzeniem dodatkowej opłaty za mięso

Mimo tego, że pomysł opłaty środowiskowej za produkcję mięsa jest dziś wyłącznie dyskutowany, to Holandia (oficjalnie Królestwo Niderlandów) w ramach prowadzonej polityki państwa podąża dalej i w tym roku ma przedstawić szczegóły wprowadzenia nowego podatku, w oparciu o projekt koalicji. W Holandii propozycje koalicji TAPP dotyczące cen mięsa i warzyw poparła większość 63% holenderskich konsumentów. 13 listopada 2019 r. holenderski minister finansów Menno Snel zobowiązał się też do opracowania planu fiskalnego zawierającego propozycję koalicji TAPP dotyczącą „uczciwej ceny mięsa”. Koalicja TAPP spodziewa się niższego podatku VAT na warzywa i owoce, a także subsydia dla rolników. Plan ten zostanie przekazany holenderskiemu parlamentowi na początku 2020 r. i ma być uwzględnianym w planie reform fiskalnych.

To „tylko” debata

Debata na forum PE ma służyć propagowaniu tej formy postrzegania produkcji mięsa i w miarę możliwości dopasowywać opłatę do reszty krajów europejskich. Warto jednak pamiętać i tego się trzymać, że to wewnętrznie kraje decydują o nakładaniu podatków na swoich obywateli. Nawet, jeżeli taka propozycja miałaby być wdrożona zewnętrznie, to Polska będzie miała prawo veta.

Jak wskazuje projekt przychody z „uczciwej ceny mięsa” (opłata za zrównoważony rozwój), mają sięgać 32,2 mld euro rocznie w 28 państwach członkowskich do 2030 r. (w założeniach projektu była uwzględniana Wielka Brytania). TAPP wskazuje, że środki będzie można przeznaczyć dla rolników (31–46%), na niższe taryfy VAT i dotacje konsumenckie na warzywa i owoce (22–36%), rekompensaty dla gospodarstw domowych o niskich dochodach (19%) oraz wsparcie dla krajów rozwijających się, zadbać o rezerwaty i przyrodę, zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych i dostosować się do zmian klimatu (12%). Naprawdę szczytny cel szczególnie, jeśli europejskie podatki zaczną wspierać odtworzenie przyrody w Brazylii, gdzie wycina się lasy pod hodowlę bydła. Później pochodząca stamtąd wołowina konkuruje na rynkach światowych z droższym europejskim mięsem, wytworzonym w zgodzie z ochroną środowiska, a w niedalekiej przyszłości z ideą Europejskiego Zielonego Ładu. Nie ma nic złego w chęci dbania o środowisko, ale szanujmy w tym wszystkim europejskich hodowców i przedsiębiorców. Jak można nakładać coraz to nowsze obostrzenia i wymogi, a bocznymi drzwiami dogadując umowy handlowe wprowadzać towary pochodzące z krajów o niższych kosztach produkcji i wymaganiach środowiskowych?

Celem - ograniczenie spożycia mięsa

Eksperci TAPP jednoznacznie pokazują, że opodatkowanie produkcji mięsa i idący za tym wzrost ceny spowoduje ograniczenie spożycia tej żywności, aż o 50 proc. do 2030 r. Jak pisze w mediach społecznościowych Sylwia Spurek, europosłanka - Branża mięsna powinna pokrywać swoje koszty środowiskowe i być może płacić dodatkowy podatek. To pozwoliłoby ograniczyć spożycie mięsa i promować bardziej przyjazną dla środowiska i zdrowia produkcję żywności.

Mechanizm podwyższenia ceny mięsa miałby zadziałać podobnie jak przy wzroście cen wyrobów tytoniowych w UE. TAPP podaje właśnie ten przykład, gdy wzrost ceny wyrobów tytoniowych spowodował znaczny spadek zakupu papierosów. Takie działania nakazują wyzbyć się naiwności, że organizacjom zależy na dobrostanie zwierząt gospodarskich.

Z drugiej strony, mimo iż droga jeszcze odległa do takiej legislacji, to są już podejmowane działania w tym kierunku, a głosy organizacji dążących do likwidacji chowu i hodowli zwierząt są coraz lepiej słyszalne i jako obrazy podszyte emocjami trafiają do konsumentów. Konsumentów, którzy do końca nie zdają sobie sprawy, że być może taka rewolucja spowoduje, że będą musieli zapłacić za mięso lub wędlinę 2,3 razy więcej niż obecnie, a produkty staną się po prostu luksusowe. Dodatkowo buduje się też negatywny obraz diety, zawierającej produkty zwierzęce, jako tej obciążającej środowisko i prowadzącej do wielu chorób. Niestety, ale to edukacja żywieniowa, w zakresie zbilansowanej diety i zachęcanie do aktywności fizycznej, utrwalanie właściwych nawyków w codziennym trybie życia jest dzisiaj kluczem do utrzymania zdrowia dzieci, młodzieży i dorosłych.

Europa goni swój ogon

Europa już dziś stoi pod ścianą własnych wymagań. Funkcjonuje w skrajnościach, pokazując że trzeba dbać o środowisko, podnosić wymogi dobrostanu, zaostrzając wymagania ochrony chemicznej produkcji roślinnej, wdrażając w życie te działania, będąc pod większa presją kosztów produkcji, presją kontroli urzędniczych, rosnącej dokumentacji w gospodarstwach i urzędach, a ostatecznie zawiera porozumienia z krajami, którym daleko do zaangażowania w ochronę środowiska, godząc się na import towarów wyprodukowanych taniej, które stają do konkurencji z kosztownie wyprodukowaną europejską żywnością, jak np. porozumienie z krajami Mercosur, czy też import surowców rolnych z Ukrainy.

Pozostaje tylko zapytać - czy tak ma wyglądać europejska uczciwość wobec środowiska?  



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (29)

  • Andrzej 2020-02-10 17:11:40
    90% rolników w naszej wsi zajmuje się hodowla zwierząt. Dla nich oznacza to katastrofę. Nie podatek wejdzie w życie pod warunkiem że Pani Spurek zostanie pozbawiona wszelkich środków Do życia. Polscy rolnicy kupią jej stare siedlisko w szczerym polu. Bez zwierzat oczywiście. Niech idzie do biedronki za 1500miesiecznie i ok. Wtedy zobaczymy jak po roku będzie ćwierkać. Grzeje zupę w tej Brukseli dostaje kasę za durne gadanie i nic nie rozumie. Gorzej niż dziecko w przedszkolu. Rozumu więcej mają zwierzęta od niej. Teoria i książka uświadamia. Praktyki zero i pojęcia o życiu mniej niż zero. Aha na koniec jeszcze mozna dokupić jej 5 czy 10 ha ziemi i niech hoduje roslinki, wykarmi rodzinę opłaci rachunki.siedziec na ciepłym stołku w Brukseli to każdy głupi potrafi. Widły i uboju nie pozna trochę roboty bo to człowiek bez pojecia
  • rolnik sz.p 2020-02-10 14:04:09
    Moim zdaniem trzeba ograniczeń w produkcji mięsa ale "przemysłowego" gdzie chyba wszyscy się zgodzimy, że z rolnictwem ma to niewiele wspólnego.Podatek jak najbardziej tak ale dla ferm z tysiącami sztuk zwierząt tak żeby te mięso zdrożało i konsument kupował mięso ( zdrowy produkt) od rolników. Zyskali by na tym wszyscy rolnicy, konsumenci i przyroda. Pytanie jest inne czy rolnictwo bez takich przemysłowych tuczarni samo wyżywi świat? W tej chwili jest to bardzo niesprawiedliwe karmiąc swoje zwierzęta na paszach wytworzonych w swoim gospodarstwie bez antybiotyków itp. Dostaje taką samą cenę w skupie jak ten co sprzedaje na przemysłową skalę karmiąc zwierzęta soją genetycznie modyfikowaną itd.Daliśmy się my rolnicy wciągnąć w tą korporacyjną spiralę i teraz jest ciężko się przeciwstawić . Temat jest poważny wielopłaszczyznowy i nie taki prosty.
  • Luk 2020-02-10 13:25:18
    Biedroń już zapowiedział ,że gdyby został prezydentem to natychmiast zakazałby w Polsce hodowli zwierzą futerkowych i zapewne bardzo by popierał wszelkie unijne restrykcje na produkcję mięsa czyli wprowadzenie nowych podatków. Tymi deklaracjami na pewno pozyskał głosy rolników
  • wtf 2020-02-09 01:10:40
    Spurki i inne rozpurki opiły sie sojowego latte i stwierdziły, że mięso nie jest im potrzebne, wiec trzeba zakazac xD
  • Magdalena 2020-02-06 19:17:24
    Jak to wszystko dalej będzie szło w te stronę to w Polsce tylko słuch po zwierzętach zostanie (jak po dinozaurach) u mnie na wsi nikt już nie trzyma trzody a i normalnej mućki też nie zobaczysz.. Przez tych wielkich ekologów i obrońców zwierząt to u nas za jakiś czas będzie można zwierzęta tylko w muzeum oglądać 🤣🤣🤣
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.113.29
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.