POLPIG odniósł się do propozycji zawartych w projekcie Planu Strategicznego, który będzie wprowadzał nowe zasady Wspólnej Polityki Rolnej. Do 15 lutego br. w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi trwa I etap konsultacji dotyczący tego dokumentu.

"Nasza organizacja jest zwolennikiem zmian, które służą zrównoważonemu rozwojowi produkcji rolniczej, ochronie środowiska, zapobieganiu zmianom klimatu, poprawie dobrostanu zwierząt. To słuszny kierunek, ale powinien być rozsądnie rozwijany, mając na uwadze jego ogromny wpływ na ekonomikę produkcji" - czytamy w komunikacie.

Zdaniem branży mięsnej, "niewłaściwe rozłożenie akcentów podczas wdrażania nowych zasad WPR może przyczynić się do utraty konkurencyjności krajowego sektora rolno-spożywczego w stosunku do krajów unijnych oraz konkurencji światowej".

Jak zauważa organizacja producentów trzody, w Planie Strategicznym priorytetowym kierunkiem rozwoju uznano utrwalanie obecnej struktury agrarnej. Zaproponowano mechanizm przeciwdziałania zjawisku skali, aby konkurencja ze strony dużych gospodarstw nie prowadziła do zaprzestania produkcji w małych, nieefektywnych gospodarstwach.

Zdaniem POLPIG, modernizacja sektora rolnego powinna przebiegać równolegle z procesem poprawy struktury agrarnej i zwiększaniem skali produkcji. Tylko wówczas będzie można wprowadzać innowacyjność, wykorzystywanie wiedzy, nowych technologii i cyfryzacji.

"W proponowanej strategii postawiono na postęp technologiczny w dużej liczbie małych, nieefektywnych, pracochłonnych i niekonkurencyjnych gospodarstwach, w których praca świadczona jest w niepełnym wymiarze godzin. Tymczasem te gospodarstwa będą miały problem z wprowadzaniem innowacji z powodu braku zdolność kredytowej oraz możliwości ekonomicznego uzasadnienia wprowadzania zmian technologicznych" - podkreślono.

POLPIG wskazuje, że propozycja KE ograniczenia stosowania przemysłowych środków produkcji, w tym nawozów, środków ochrony roślin, doprowadzi do wzrostu kosztów produkcji rolniczej, przy ograniczonej możliwości podniesienia cen skupu produktów. "Próby rekompensowania dochodów małych nieefektywnych gospodarstw w celu ich trwania za wszelką cenę jeszcze bardziej oderwie je od rynku" - zaznacza branża.

"W naszej ocenie na nowej strategii w dłuższym okresie czasu skorzystają większe i bardziej efektywne gospodarstwa zachodnie i konkurencja z krajów trzecich (np. z Ukrainy)" - napisano.

Strategia nie daje też podstaw do wzmocnienia pozycji rolników w łańcuchach dostaw. Powinna się ona wzmacniać równolegle przez zwiększanie skali produkcji i współdziałanie rolników - uważa Związek. "Utrzymywanie gospodarstw, które cechują się niską skłonnością do poziomej i pionowej integracji oraz wykazują się niską świadomością i orientacją rynkową jest kierunkiem przeciwnym do zamierzonego celu" - wskazał POLPIG.

Organizacja ta jest także sceptyczna co do planów KE zakładających, że do 2030 r. 25 proc. gruntów rolnych będzie objęte uprawami ekologicznymi. Jej zdaniem, stwarza to trudności w rozwoju produkcji zwierzęcej; problemy wystąpią w gospodarstwach specjalistycznych produkujących trzodę chlewną, z powodu ograniczeń nawożenia nawozami naturalnymi. Przyjęte w Planie Strategicznym założenia przyczynią się do ograniczenia pogłowia świń w Polsce - zaznaczono.

W przygotowywanym Planie Strategicznym założono zatrzymanie młodych osób na wsi, podczas gdy jest tam ukryte bezrobocie. Zdaniem POLPIG, szansa na znalezienie na wsi pracy o porównywalnych dochodach jak w miastach dla młodych, wykształconych osób jest niewielka. Ponadto, zatrzymanie procesu zmian w strukturze agrarnej nie sprzyja pozostawaniu młodych, wykształconych ludzi na wsi - dodano.