PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Polska ma coraz większy problem z suszami - czy można temu przeciwdziałać?

Polska ma coraz większy problem z suszami - czy można temu przeciwdziałać? fot. M. Tyszka

Autor: farmer.pl

Dodano: 26-06-2019 13:04

Tagi:

Wraz ze zmianą klimatu rośnie częstość ich występowania, a co za tym idzie także straty. Pogarsza to sytuację ekonomiczną rolników i przyczynia się do wzrostu cen żywności. Odczuwają to mieszkańcy nie tylko terenów wiejskich, ale także dużych miast. Potrzebne są pilne działania, które ograniczą negatywne skutki tych ekstremalnych zjawisk.



Susze są w Polsce zjawiskiem coraz częstszym. W latach 1951-1981 występowały średnio w co piątym roku, podczas gdy w okresie 1982-2012 średnio w trzech latach w poszczególnych pięcioleciach tego okresu. Co więcej, od 2013 roku susze, o różnym czasie trwania i zasięgu, występują już w co roku – wynika z raportu Koalicji Klimatycznej pt. „Rolnictwo w obliczu suszy a bezpieczeństwo żywnościowe”.

- Obok wzrostu częstości i siły ekstremalnych wydarzeń pogodowych, susza i brak wody są największym zagrożeniem dla naszego kraju. Polska dysponuje bowiem małymi zasobami wody, ponadto zamiast ją efektywnie wykorzystywać i zatrzymywać w ekosystemie, marnujemy i pozwalamy jej uciekać do Bałtyku. Analizy wykonane przez Koalicję Klimatyczną wskazują, że już dziś mamy do czynienia z dramatycznymi skutkami suszy dla polskiego rolnictwa i społeczności wiejskiej. Nawet niewielki deficyt wody powoduje kilku - kilkunastoprocentowy spadek plonów, a w konsekwencji obniżenie dochodów rodzin rolniczych. Dla konsumentów oznacza to wzrost cen żywności. Doświadczamy tego w tym roku, w wyniku zeszłorocznej suszy ceny większości warzyw wzrosły o kilkaset procent. Ale susza i brak wody mają znacznie większe konsekwencje. Już dziś w wielu gminach naszego kraju zaczyna brakować wody do picia dla mieszkańców. Deficyt wody w województwach łódzkim i wielkopolskim staje się barierą dla rozwoju gospodarczego. Jeśli nie powstrzymamy zmiany klimatu, to konsekwencje będą jeszcze bardziej katastrofalne: większość modeli prognostycznych wskazuje bowiem, że ilość opadów w Polsce zmniejszy się – komentuje prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Obecnie w naszym kraju trwale zagrożonych suszą jest 35 proc. gruntów ornych. Dodatkowo, blisko 70 proc. powierzchni użytków zielonych znajduje się̨ na obszarach z deficytem wody.

- Od wielu lat duże i wciąż rosnące zagrożenie wystąpieniem suszy, określonym na podstawie wartości klimatycznego bilansu wodnego (różnica opadu atmosferycznego i parowania), występuje w części centralnej Polski (obszar Niżu Polskiego). Najbardziej narażone są województwa kujawsko-pomorskie i wielkopolskie, a w nieco mniejszym stopniu również lubuskie, mazowieckie, łódzkie, lubelskie, dolnośląskie, pomorskie, świętokrzyskie i zachodniopomorskie. W gospodarstwach z gmin szczególnie dotkniętych suszą przeciętne plony zbóż ogółem i wydajność mleczna krów były mniejsze odpowiednio o 6,4 i 5,9 proc. Z kolei dochód w przeliczeniu na 1 ha UR mniejszy był o 11,1 proc. Warto jednak dodać, że jeszcze większe różnice na niekorzyść gospodarstw z obszarów szczególnie dotkniętych suszą wystąpiły w przypadku gospodarstw prowadzących działalność rolniczą na glebach słabszych– wyjaśnia dr inż. Marek Zieliński z Zakładu Ekonomiki Gospodarstw Rolnych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - Państwowego Instytutu Badawczego, współautor raportu „Rolnictwo w obliczu suszy a bezpieczeństwo żywnościowe”.

Rekomendacje

Najważniejszym działaniem powinno być jak najszybsze odejście od spalania paliw kopalnych i dojście do zerowych emisji netto GHG najpóźniej do 2050 roku. Koalicja Klimatyczna wzywa do zaprzestania spalania węgla w celach energetycznych w Polsce do 2030 roku. Inaczej kryzys klimatyczny stanie się katastrofą, od której odwrotu nie będzie.

Ponadto potrzebne są pilne działania adaptacyjne. Do ich przeprowadzania trzeba wykorzystywać́ przede wszystkim II filar WPR po 2020 oraz dodatkowo krajowe, regionalne i lokalne programy pomocy, w ramach których gospodarstwa powinny mieć możliwość uzyskania wsparcia finansowego i doradczego. Szczególnie zalecane jest podejmowanie takich działań, jak m.in.: wspieranie małej retencji, wsparcie dla nawożenia nawozami naturalnymi, dla utrzymywania międzyplonów oraz wykorzystania roślin bobowatych na nawóz zielony, wsparcie na montowanie siatek antygradowych, wzmocnienie (dofinansowanie) systemu doradztwa rolniczego i inspekcji weterynaryjnej oraz uwzględnienie kwestii zmian klimatu w edukacji formalnej.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • Jan 2019-06-27 07:45:37
    Zniszczone zostały wszystkie zbiorniki wody jakie były przy młynach wodnych, przy małych elektrowniach,zamulone są rzeki, rowy i przy obfitych opadach wszystko spływa lub powoduje powodzie. Zniszczono przedwojenną infrastrukturę odprowadzenia wody i retencji i na to miejsce nie zrobiono nic! W ostatnich 50-ciu latach były tylko 2 lata względnego dostatku wody, w pozostałych latach zawsze występowały okresy suszy, kiedy roślinom brakowało wody. Trzeba przyznać, że przy intensywnej uprawie i wyższych plonach jest również większe zapotrzebowanie na wodę! Aby poprawić sytuację przede wszystkim należy zlikwidować biurokrację, która żeruje na rolnikach. Jakie to jest prawo własności kiedy właściciel gruntu jest uzależniony od fanaberii urzędasów. Kiedy to co pod ziemią nie jest jego, to co nad ziemią też nie, co po niej biega i się żywi i robi szkody, też nie wolno mu ruszyć. Żeby wykopać dołek na własnym polu musi mieć pozwolenie i jeszcze cały operat wodno-prawny, który oczywiście kosztuje. Należy zadać pytanie gdzie my jesteśmy w jakim kraju żyjemy? Miastowi zazdroszczą rolnikowi jego rzekomego ,,dobrobytu" tylko nikt nie chce na wsi pracować, dlaczego skoro jest tak dobrze?
  • Zbyszek 2019-06-26 17:43:50
    1) wybić bobry 2) blokować w UE programy klimatyczne tak jak to robi M. Morawiecki
    • AX 2019-06-27 18:33:40
      Liwkidacja bobrów, to głupi pomysł. Bobry ovecnie działają na plus, bo zatrzymują wodę. Państwo powinno przejmować grunty, na których bobry budują zapory i zalewają tereny. Rolnik powinien dostać zadowalającą cene za odkup takiego gruntu.
  • AR 2019-06-26 16:44:11
    Każde gospodarstwo powinno mieć możliwość zatrzymania wody opadowej, tyle ile może jej zatrzymać, tu powinna być dopłata do budowy takich zbiornikó/sadzawek retencyjnych, gdzie woda z dachów i utwardzonych placów manewrowych będzie zatrzymywana, średnio powinno być 20 tyś. Na gospodarstwo.
  • rolnik polski 2019-06-26 15:47:00
    Do Wodo - to teraz policzmy w kraju mamy ok 19 mln ha użytków rolnych, wprowadzamy program na każde 100 ha ma być łącznie 1 ha powierzchni stawów. co da nam 190 tyś ha stawów, nich każdy będzie o średniej głębokości 2 metrów a to da nam 190 tyś x 20 000 = 3,8 miliarda m3 wody. Mamy tysiące oczek wodnych które znacząco wpłyną na mikroklimat, wokół każdego stawu będzie sporo roślinności zatrzymującej wilgoć. To zrobi znacznie lepszy efekt jak jedno czy dwa większe jeziora, które mają lokalny obszar oddziaływania.
    • Wodo 2019-06-26 18:53:34
      Przepraszam, ale jak ty sobie to wyobrażasz? Budowa wielu małych stawików jest niewykonalna ze względu na ukształtowanie terenu i warunki glebowe. Skąd wziąć wodę dla zbiornika położonego choćby 10 metrów powyżej najbliższej rzeki? Jak zatrzymać wodę w zbiorniku, gdy jej wsiąkanie wysuszy ten zbiornik w ciągu 2-3 dni. Uszczelnić? Jeśli tak to jaki jest sens jego budowy jeśli poprzez wsiąkanie nie będzie on zasilał wód gruntowych? Jedyne sensowne tereny to doliny rzek, rozlewiska, bagniska, które natura wybrała sama. Poza tym to mówimy tu głównie o wodzie gruntowej. Nie wiem dlaczego wielu uważa, że woda powierzchniowa jest najważniejsza. To co jest na wierzchu to ułamek tego, co jest w glebie.
  • Bzdura i nagonka medialna 2019-06-26 13:20:38
    Po pierwsze należy ograniczyć odpływ wody do Bałtyku. Wszystkie zapory w rowach powinny być zamknięte najpóźniej w kwietniu, po wysianiu drugiej dawki nawozów. Jeśli rolnicy nie zrozumieją jak ważne jest zatrzymywanie wody, to żaden polityk tego też nie ogarnie.
    • rolnik polski 2019-06-26 14:25:28
      oczywiście że rolnicy rozumieją, dlatego też powinien być program wspierania budowy małych zbiorników wodnych np o wielkości do 1 ha na zgłoszenie. dziś jest 5 arów a planowana zmiana mówi o 10 arach. Czyli dalej oczko wodne bez znaczenia dla rolnika i mikroklimatu. Może powinno się wprowadzić wymóg posiadania stawu o określonej powierzchni na każde posiadane 10 ha. Będzie to z większym pożytkiem dla klimatu jak wymaganie płyty obornikowej, co wymusiła ustawa azotanowa. Kasę zamiast na beton przeznaczyć na kopanie stawów. Ale na horyzoncie brak jakichkolwiek działań w tym zakresie. U nas cały czas panuje komunistyczne podejście podobnie jak z energetyka zamiast tysięcy niezależnych elektrowni fotowoltaicznych w każdym domu to planuje się elektrownię atomową za setki miliardów, zamiast tysiące małych stawów, kóre będą zbierały wodę po każdym deszczu to miliardy idą na wielkie zbiorniki retencyjne, które w dobie suszy będą stały puste i raz na 100 lat zapełnią się wodą po większych ulewach.
      • Wodo 2019-06-26 15:09:51
        Na pierwszy rzut oka to co piszesz ma sens. Ale pomyśl. Żeby przywrócić stan wody sprzed wielu lat (międzywojnia) potrzeba jest zatrzymywać wodę w ilościach rzędu kilometrów sześciennych rocznie. Zasoby wodne na jednego polaka to około 1500 m3, a średnie na europejczyka to około 4500 m3. Potrzeba więc zatrzymywać około 11,4 mld m3 wody rocznie (38 mln polaków razy 3000 m3) by osiągnąć średni poziom europejski. A to jest 11,4 km3 wody !!! Stawy, stawiki i inne oczka wodne to se można budować koło domu. Tu chodzi o przywrócenie wielkich obszarów zalewowych rzek, bagien i terenów zalesionych, które są w stanie przyjąć i zatrzymać takie ilości wody. A takie przedsięwzięcie to jest podobna skala jak budowa sieci drogowej i autostradowej. Dewastowało stan naturalny (głównie regulacja rzek i melioracja) i miało się to w du..pie ich długofalowe skutki wiele dziesięcioleci. Teraz trzeba będzie za to płacić.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.220.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.