Jak donosi rolniczy niemiecki portal agrarheute.de, 57 ze 118 pracowników zakładu mięsnego Blömer Fleisch przeszło przeprowadzone testy na obecność koronawirusa z wynikiem dodatnim. W efekcie zakład został do odwołania zamknięty, a w całej gminie zarządzono dwutygodniowa kwarantannę.


Większość zarażonych pracowników zakładu pochodzi z Europy Wschodniej, to głównie Polacy i Rumunii. Nie mieszkali oni jednak w hotelach czy jakichkolwiek zbiorowych kwaterach, ale wynajmowali pokoje u okolicznych rodzin. Tymczasem po „dodatnich” testach odsyłano ich do domów. W efekcie krąg osób z którymi zarażeni mieli kontakt był szeroki.


Dyrektor zarządzający zakładów mięsnych Christian Blömer zapewnia, że przed testami nie było u tych pracowników żadnych zauważalnych objawów, a firma dołożyła wszelkich starań, by przestrzegać rygorów epidemicznych. Władze powiatu potwierdzają jego słowa. Departament zdrowia wprowadził kwarantannę dla wszystkich członków gospodarstw domowych osób kontaktowych. Dzieci i młodzież nie mogą chodzić do szkół i przedszkoli.


Jest to największe jak dotąd ognisko koronawirusa w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Władze powiatu Vorpommern-Rügen rozważają wprowadzenie ostrych ograniczeń epidemicznych, by powstrzymać ryzyko rozprzestrzeniania się epidemii. Prowadzone są również testy w innych zakładach pracy.