Sąd skazał też 27 innych osób, wymierzając wyroki od kar w zawieszeniu, po 16 lat pozbawienia wolności lub dożywocia.

Bracia Le Dinh Cong i Le Dinh Chuc byli oskarżeni o morderstwo i stawianie oporu organom ścigania. Ich ojciec, 83-letni Le Dinh Kinh, został zastrzelony przez policję podczas styczniowego starcia w Dong Tam, małej miejscowości, której mieszkańcy uprawiają ryż obok wojskowej bazy lotniczej. Władze próbowały zbudować mur, który zdaniem mieszkańców wioski wkraczał na ich ziemię.

Według wietnamskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego mieszkańcy wioski uzbrojeni w granaty ręczne, koktajle Mołotowa, noże i cegły zabili trzech policjantów.

W oświadczeniu ministerstwa po wyroku stwierdzono, że czyny skazanych były "niezwykle niebezpieczne dla społeczeństwa i poważnie naruszały legalną działalność państwa".

Prawnik Ha Huy Son powiedział Reuterowi, że Chuc przyznał się do winy, ale jego brat Cong zaprzeczył zarzutom i zapowiedział złożenie apelacji.

- W tej sprawie wciąż istnieją nierozwiązane kwestie, w tym sposób, w jaki dokładnie zginęli policjanci - dodał Son.

Spór w Dong Tam nie został jeszcze rozwiązany.

Ziemia pozostaje w Wietnamie własnością państwa, ale prawa jej użytkowników nie są często sprecyzowane ani chronione. Spory o grunty nie należą do rzadkości, chociaż styczniowy incydent był pierwszym od lat zabójstwem policjantów interweniujących przy takim sporze.