Czy polskie spółdzielnie potrzebują podwójnej reprezentacji w Cogeca?

KRIR uznała, że tak – i spotkała się z wetem KZRKiOR, który wytknął jej fasadowość i uzależnienie od rządu.

Oto komunikat izby w tej sprawie: „W dniu 05 lutego 2015 r. w godz. 9.00 – 13.00 w Brukseli odbyło się Posiedzenie Prezydium Cogeca (Generalny Komitet Spółdzielni Rolniczych Unii Europejskiej), na którym rozpatrywany był m.in. wniosek Krajowej Rady Izb Rolniczych o członkostwo w tej organizacji, jako reprezentanta spółdzielni rolniczych w Polsce, wynikającego z ustawy o izbach rolniczych (...).

Wobec jedynego weta członków COGECA zgłoszonego przez Prezesa Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych Władysława Serafina, członka COGECA, wniosek polskiego samorządu rolniczego został odrzucony.

W trudnej obecnie sytuacji na rynkach rolnych, szczególnie wieprzowym i mleka, Prezes KZRKiOR skutecznie zablokował członkostwo rolniczym spółdzielniom produkcyjnym i przetwórczym, również mleczarskim, reprezentowanym przez Krajową Radę Izb Rolniczych, w strukturach europejskich, przez co uniemożliwił wielokierunkowe polskie działania na rzecz uruchomienia dodatkowych instrumentów wsparcia dla polskich rolników przez KE w tym trudnym czasie dla polskich producentów.”

Zapytaliśmy w KZRKiOR o powody takiego postępowania. Dlaczego prezes  Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych zgłosił sprzeciw wobec wniosku Krajowej Rady Izb Rolniczych o członkostwo w Cogeca?

Oto wyjaśnienia nadesłane przez biuro prasowe kółek rolniczych:

„Próba uzyskania członkostwa w COGECA przez Krajową Radę Izb Rolniczych jest kolejnym dowodem na bezczelność i niezgodne z prawem działania Prezesa KRIR -  Pana Wiktora Szmulewicza.

                W związku z tym oświadczam, iż Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych jest  pełnoprawnym członkiem grupy europejskich spółdzielców jakim jest COGEca od 2002 roku. Statut Organizacji Europejskich Spółdzielców COGECA ma jednoznaczny zapis iż organizacja reprezentująca spółdzielców danego kraju musi udowodnić, że  w jej statutach i strukturach opisane są te spółdzielnie, ich członkowie i prawa.

 Taki statut w Polsce zgodnie ze standardem europejskimi posiada KZRKiOR, spółdzielcze związki rewizyjne.  

                Bezczelnym kłamstwem  KRIR jest dzisiejszy komunikat o rzekomym zablokowaniu członkostwa KRIR w COGECA. Izby Rolnicze są obowiązkowym samorządem rolniczym, gdzie w mocy ustawy każdy rolnik jest jej członkiem i nie ma możliwości wystąpienia z Izb rolniczych. Pieniądze na funkcjonowanie Izby Rolniczej w całości pochodzą z budżetu państwa zatem nie ma żadnego powodu prawnego ani statutowego inicjatywa Izb Rolniczych o przystąpieniu KRIR do struktur COGECA. Zarówno COPA jak i COGECA   w swoich statutach nie dopuszczają reprezentacji rolników, których działalność ograniczają przepisy państwa. W przypadku Izb Rolniczych Minister Rolnictwa, Wojewoda może uchylać wszystkie uchwały i decyzje co jednoznacznie czyni je zależnymi od państwa.                 Nieprawdą  więc jest, iż KRIR reprezentuje poszczególne branżę spółdzielcze. Wniosek złożony w dniu dzisiejszym miał formę bezczelnego spisku i działań przeciwko KZRKIOR. Zgodnie ze statutem COGECA KRIR powinna uzyskać pisemną rekomendację organizacji zrzeszonej w COGECA z Polski  - w tym przypadku KZRKiOR. To co zrobił Pan Szmulewicz jest bezczelnością w stosunku do statutu COGECA  i naszej Organizacji. Jako pełnoprawny członek COGECA poinformowałem Walne Zgromadzenie COGECA w Brukseli o statusie KRIR w Polsce i o tym, ze Prezes KRIR Szmulewicz nie uzgodnił swojego wniosku z KZRKiOR, ani nie zwrócił się o rekomendację, aby KRIR została przyjęta w poczet członków COGECA. Tym samym nie spełnił wymogów prawnych oraz statutowych COGECA. W świetle przeprowadzonej debaty Prezydent COGECA  Christian Pees stwierdził, że zgodnie ze statutem wniosek KRIR nie może być rozpatrzony gdyż nie spełnia warunków statutowych.. To walne zgromadzenie COGECA stwierdziło, ze Pan Szmulewicz kłamie i nie spełnia warunków statutowych. Przypomnę, że przyjęcie na członka COPA lub COGECA odbywa się w glosowaniu jawnym lub tajnym i decyzje te zapadają zwykłą większością głosów. W tym przypadku wlane zgromadzenie COGECA jednogłośnie uznało,  ze wniosek KRIR jest niezgodny ze statutem COGECA. Próba manipulacji informacją iż Prezes KZRKiOR uniemożliwił skutecznie próby wstąpienia KRIR w struktury COGECA jest wierutnym kłamstwem. Zrzucenie odpowiedzialności KRIR na Prezesa KZRKiOR jest dowodem na to, iż nie udała się kolejna intryga na polu europejskim inicjowana jak zwykle przez Prezesa Wiktora Szmulewicza.

                Działania Pana Szmulewicza po raz kolejny ośmieszyły Polskę i polskie organizacje. Pan Szmulewicz przyzwyczajony, ze w Polsce jego kłamstwo jest tożsame z decyzją  próbował przenieść te metody na forum europejskie.

                 Spółdzielcy europejscy zrzeszeni w COGECA podjęli decyzje statutowo i niekwestionowanie jednogłośnie. Zarzut Pana Szmulewicza że jak KRIR nie będzie w COGECA to cała spółdzielczość w Polsce zawali się i upadnie jest dowodem na to że jest kolejnym politykiem, który  kryzys w polskim rolnictwie chciał wykorzystać do działań  niezgodnych z prawem. Nie udała mu się kolej na intryga, ale udało mu się obniżyć reputacje Polski na forum europejskim.

 Nie do przyjęcia jest bezczelny argument, ze tylko KRIR skutecznie może bronić interesów rolników i spółdzielców na arenie europejskiej. Była to kolejna próba przejęcia władzy nad wolnymi samorządnymi związkami i organizacjami rolników w Polsce.

                Budzi to nasz niepokój i powinny na to zwrócić uwagę władze publiczne  Polski,  iż KRIR może wyprawiać takie harce polityczne, gdyż ma na to pieniądze od podatników rolnych. Niezależne Samorządne Związki Zawodowe -  członkowie COPA COGECA swoja obecność musza opłacić z własnych pieniędzy, często prywatnie. Stad i częsta nieobecność na posiedzeniach w Europie. Taki stan jest nie do, ze KRIR blokuje lub opóźnia dotacje budżetowa dot. działalności międzynarodowej sama dysponując milionami z pieniędzy publicznych wytwarza wrażenie,  iż związki nierzetelnie wykonują zadania statutowe.

                 KZRKiOR ubolewa nad faktem,  ze szósty rok z kolei na forum UE w najważniejszych momentach kryzysowych szczególnie ważnych dla polskiego rolnictwa działalność Izb Rolniczych naszpikowana jest awanturami wywoływanymi w Brukseli co kompletnie dyskwalifikuje naszą możliwość lobbowania rządowych działań. Zachowanie w dniu dzisiejszym potępiamy.”

Poprzedni ostry spór o podobnym charakterze miał miejsce w sierpniu 2013 roku, kiedy to polskie organizacje nie poparły kandydatury Szmulewicza na przewodniczącego Copa Cogeca. 

Od dłuższego już czasu nierozwiązany pozostaje problem dofinansowania organizacji rolniczych.