Drężek-Zmysłowska, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Płońsku, poinformowała, że do zdarzenia doszło w poniedziałek. Kobieta, która zakopała szczeniaki trafiła do policyjnego aresztu i usłyszała zarzut usiłowania zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem - zaznaczyła komisarz.

Policjanci, którzy dotarli na wskazane telefonicznie miejsce usłyszeli od mieszkanki miejscowości, że rzeczywiście w ogrodzie zakopała nowo narodzone pieski, ale zrobiła to, ponieważ były one martwe. We wskazanym miejscu technik kryminalistyki po odkryciu wierzchniej mokrej warstwy ziemi znalazł cztery szczeniaki - poinformowała.

-Maluchy żyły, pomimo spędzenia pod ziemią kilku godzin. Wyziębione, głodne i zmęczone pieski oraz ich matka zostały przekazane pod opiekę weterynarzowi - relacjonowała komisarz Drężek-Zmysłowska.

-Właścicielka psów po ich zakopaniu, nie pozwoliła swojej suczce ich odkopać. Piszczące i skomlące szczenięta przysypała dodatkową warstwą ziemi, polała wodą, a następnie położyła deskę, uniemożliwiając zwierzęciu dostęp do tego miejsca - przytoczyła informacje od świadków zdarzenia.

Płońska policja przypomniała, że zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. -Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę  - zapisano w ustawie o ochronie zwierząt. Policja apeluje reagowanie na przypadki i informowanie o nich funkcjonariuszy.