Funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Gdańsku zakończyli kontrolę legalności zatrudnienia w jednej z agencji pracy. Właściciele agencji mają się z czego tłumaczyć…


W trakcie kontroli funkcjonariusze przeanalizowali dokumenty, związane z powierzeniem pracy 163 obcokrajowcom. W większości byli to obywatele Ukrainy i Mołdawii. Okazało się, że 155 z nich było zatrudnionych nielegalnie.


„Głównym naruszeniem była praca bez odpowiedniego zezwolenia i zawartej umowy. Dodatkowo przedsiębiorca nie dopełnił obowiązku pisemnego powiadomienia właściwych urzędów o podjęciu, bądź niepodjęciu pracy przez cudzoziemców - w 148 przypadkach urzędu pracy i w 22 wojewody. W 4 przypadkach pracodawca przekazał nieprawdziwe informacje o podjęciu, niepodjęciu lub zakończeniu przez cudzoziemca pracy na podstawie oświadczenia.” – donosi na swojej stronie Straż Graniczna.


Cudzoziemcy ci byli kierowani do pracy, jako pracownicy nisko wykwalifikowani głównie do dużych zakładów przetwórstwa mięsnego. Dalsze czynności wyjaśniające oraz administracyjne podjęte zostaną po odniesieniu się przedsiębiorcy do protokołu kontrolnego. Wiadomo jednak, że właściciel agencji ma się z czego tłumaczyć.