Szef resortu rolnictwa odniósł się do zapowiedzi kandydata PiS na prezydenta Radomia Wojciecha Skurkiewicza dot. realizacji programu darmowych posiłków w radomskich szkołach. - Widzę wielką możliwość współpracy z takimi instytucjami jak Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy w Radomiu, chociażby w kwestiach pozyskiwania taniej, zdrowej żywności dla radomskich uczniów - stwierdził Skurkiewicz na konferencji prasowej, w której wziął udział razem z ministrem rolnictwa.

Ardanowski stwierdził, że "państwo wydatkuje spore pieniądze na programy dedykowane szkołom". - Tam uczymy dzieci pewnych nawyków żywnościowych; tam uczymy, jak się odżywiać, żeby było zdrowo; tam budujemy siły witalne i zdrowie następnego pokolenia - powiedział minister. Dodał, że żywność dla dzieci jest bardzo ważnym elementem rynku. Zapowiedział, że programy kierowane do szkół będą rozwijane.

- To ma być żywność polska, znakomitej jakości, ta o najwyższych parametrach ekologicznych, a nie żywność - czasami śmieć sprowadzany z zagranicy - zaznaczył szef resortu rolnictwa. Dodał, że rząd wprowadził już ustawowe zabezpieczenia przed importem żywności z niejasnych źródeł.

- Żywność ma być precyzyjnie oznaczana, musi towarzyszyć jej również informacja na piśmie, z jakich krajów pochodzi, bo mieliśmy do czynienia z fałszowaniem żywności - ta przychodząca z zagranicy była przepakowywana w polskie opakowania i udawała polska żywność - wyjaśnił Ardanowski.

W trakcie konferencji, która odbyła się na terenie Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego, czyli popularnej giełdzie rolnej w Radomiu, minister mówił o rozwoju tego sektora. - Rynek to nie jest tylko miejsce do targowania, gdzie jedynie przepakowuje się żywność z samochodu na samochód. Również oczekuję, żeby Rynek stawał się podmiotem aktywnym w zakresie prowadzenia obrotu żywnością, przechowywania większych partii żywności, gromadzenia jej i szukania możliwości eksportowych - stwierdził minister.