W czwartek sejmowa Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej kontynuowała temat działań podjętych w stosunku do armatorów rybołówstwa rekreacyjnego w związku z wejściem w życie 1 stycznia 2020 r. zakazu połowu dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego.

Uczestniczący w niej przedstawiciele rybaków rekreacyjnych, wskazywali na brak realizacji porozumienia zawartego w styczniu 2020 z Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Zakładało ono m.in. możliwość złomowania jednostek, stworzenie osłony na czas opracowania przepisów przez ministerstwo i rekompensat dla załóg.

- Podpisano z nami porozumienie, od tamtego czasu nie było żadnego ruchu ze strony ministerstwa, żeby rozwiązać nasz problem. My już do tego zawodu nigdy nie wrócimy, ten zawód po prostu został skreślony - powiedział podczas posiedzenia komisji przewodniczący NSZZ Solidarność Pracowników Morza Bałtyckiego, członek Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Rekreacyjnego Michał Niedźwiedzki.

Rybacy przywołali również spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim, które odbyło się 23 lipca w Wejherowie, podczas którego powiedział, że "w ciągu 3-4 tygodni dojdzie do spotkania między nimi a wiceministrem Gróbarczykiem; w trakcie spotkania dojdzie do uzgodnień, rozwiązań".

Obecny podczas komisji wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski zapewnił, że uda się do premiera i będzie "tę kwestię jak najpilniej prowadzić".

Tak, by takie środki i ta niewielka kwota rekompensująca straty i to zobowiązanie, które przyjął dwa tygodnie temu premier Morawiecki zostały jak najpilniej zrealizowane - dodał.

Armatorzy rybołówstwa rekreacyjnego zapowiedzieli, że "do 17 września czekają na kontakt, merytoryczne spotkanie, rozmowę i rozwiązanie problemu". Jeżeli nie, to rozpoczną akcje protestacyjne podczas oficjalnego otwarcia kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną.

Członkowie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej do tego czasu chcą zwołania kolejnego posiedzenia ws. rybaków rekreacyjnych.

- Posiedzenie ostatniej szansy, to sobie uczciwie powiedzmy. Oczekujemy na tej komisji, że będzie dwójka ministrów - jak premier obiecał - i będą już konkretne decyzje - powiedział poseł Lewicy Dariusz Wieczorek.