Elewarr to spółka, które 100 proc. akcji ma Agencja Rynku Rolnego. Zajmuje się obrotem i przechowywania zbóż.

- Zasady wynagrodzeń Członków Zarządu spółki "ELEWARR" pozostają na stałym, niezmiennym poziomie od ponad 10 lat. Kwestionowane umowy zostały zawarte w 2007 r. i zawierały ustalenia w zakresie zasad i wysokości wynagrodzeń zgodnie z uchwałami podjętymi przez Zgromadzenie Wspólników Spółki w grudniu 2005 r. Prawidłowość zasad i wysokości wynagrodzeń były potwierdzane wielokrotnie w różnych opiniach prawnych i żadna z kontroli nie zakwestionowała tych zasad - tłumaczy Agencja.

Powołuje się na opinię dr Michała Klimaszewskiego, adiunkta w Katedrze Nauki Administracji Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego). Stwierdza on w swojej ekspertyzie - w spółkach zależnych od Agencji Rynku Rolnego nie istnieje obowiązek stosowania ustawy kominowej.

Jego zdaniem, spółka prawa handlowego, jaką jest Elewarr, zależna od państwowej osoby prawnej utworzona z udziałem mienia tej osoby nie może być uznana za państwową jednostkę organizacyjną. ELEWARR jest osobą prawną działającą w formie organizacyjnej przewidzianej przepisami prawa handlowego- konkretnie jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

Takie opinie prawne przedstawiają także: radcy prawni prawnie obsługujący Spółkę, radca prawny Elżbieta Boniuszko (wcześniej m.in. Dyrektor Departamentu Prawnego Ministerstwa Skarbu, Dyrektor Generalny MSP) oraz prof. Michał Kulesza (działający w ramach Kancelarii Prawnej Domański, Zakrzewski, Palinka) - poinformowała ARR.

ARR zwraca uwagę w komunikacie, że - we wszystkich wystąpieniach pokontrolnych NIK wystawił pozytywne oceny działalności "ELEWARR" Sp. z o.o..

Właściciel Elewarru - ARR, odrzuca także inne zarzuty NIK, takie jak pogorszenie się kondycji finansowej spółki i argumentuje, że na koniec 2010 r. Elewarr osiągnął zysk netto w wysokości ponad 4,2 mln zł (co stanowi ponad 8-krotny wzrost w stosunku do roku poprzedniego). Przyznaje jednak, że sytuację finansową tej firmy zależy od sytuacji na rynku zbóż.

Według ARR, nie ma także podstaw dla stwierdzenia, iż pasywna była rola ARR w wyznaczaniu kierunku rozwoju Spółki oraz określaniu źródeł finansowania tego rozwoju. - Agencja Rynku Rolnego, jako właściciel, podtrzymuje swoje dotychczasowe oczekiwania wobec spółki związane z rozwojem i umocnieniem pozycji rynkowej w zakresie skupu i przechowywania zbóż, kukurydzy czy rzepaku - napisano w komunikacie.

Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie negatywnie oceniła osiągane wyniki finansowe przez spółkę Elewarr. Ponadto zarzuciła, że bez konkursu został powołany jej prezes, a zarząd otrzymał nienależne wynagrodzenia.

NIK skontrolował centralę Elewarr i cztery jej oddziały, a kontrola dotyczyła okresu od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2010 r. Oceniano wyniki finansowe, a także działalność spółki oraz nadzór właścicielski.

Izba ma też zastrzeżenia do wysokości wynagrodzeń członków zarządu i głównego księgowego. Płace te były ustalone w kwotach przekraczających maksymalną wysokość miesięcznego wynagrodzenia określonego w tzw. ustawie kominowej. Chodzi o kwotę 608 tys. zł. Ponadto NIK krytykuje przyznanie przez radę nadzorczą członkom zarządu premii kwartalnych w wysokości ponad 793 tys. zł. Łącznie chodzi o niewłaściwe wydatkowanie kwoty ponad 1,4 mln zł.

W opinii Izby, zgromadzenie wspólników, powołując prezesa spółki bez przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego listopadzie 2007 r., naruszyło przepisy ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Dopiero w kwietniu 2008 r. prezes został powołany zgodnie z przepisami.

- Złożyliśmy swoje wyjaśnienia, rozmawialiśmy z kontrolerami NIK, że system finansowania organizacji funkcjonował od 2000 roku i był wielokrotnie kontrolowany przez Izbę i nie budził obaw. Sama spółka Elewarr otrzymała pozytywną ocenę NIK, więc jeżeli spółka funkcjonuje prawidłowo, to nie rozumiemy zarzutów wobec ARR o wady w nadzorze. Wszyscy urzędnicy, w tym z NIK, powinni działać na zasadzie prawa i w jego granicach, mam wrażenie, że ta zasada nie została dotrzymana - skomentował sprawę dziennikarzom w piątek w Sejmie minister rolnictwa Marek Sawicki.