Do groźnej kolizji doszło na drodze wojewódzkiej 188, pomiędzy Zakrzewem a Lipką, w powiecie złotowskim w Wielkopolsce. Jak na miejscu ustalili policjanci, kierowca alfy romeo nie dostosował prędkości i uderzył w tył przyczepy ciągniętej przez traktor.

Na szczęście wskutek kolizji żaden z kierowców nie ucierpiał, uszkodzone zostały jedynie pojazdy. Samochód po zderzeniu zjechał z drogi i zatrzymał się na drzewie. Od przyczepy z kolei urwała się tylna oś.

Obaj kierowcy byli trzeźwi. Sprawa zakończyłaby się mandatem dla sprawcy, gdyby nie fakt, iż 38-letni rolnik z gminy Zakrzewo nie posiadał uprawnień do kierowania zestawem z przyczepą, a zarówno ursus jak i przyczepa nie posiadały aktualnych badań technicznych.

Z powodu uszkodzeń przyczepy, traktorzysta nie mógł zjechać z drogi. Trasa została zablokowana, dopóki strażacy nie osunęli rozbitych pojazdów. Jak donosi KPP w Złotowie, ruch przez ponad godzinę odbywał się wahadłowo.

"Funkcjonariusze ze złotowskiej jednostki, którzy w tej sprawie przeprowadzą czynności wyjaśniające, zdecydują o wysokości grzywny dla sprawcy kolizji oraz kierowcy bez uprawnień." - czytamy w policyjnym komunikacie.