Plotki i smsy rozesłane przez jednego z dużych graczy na rynku przetwórczym o cenie 20 gr/kg spowodowały panikę na rynku wśród sadowników i systematyczne obniżanie ceny w trakcie sezonu

- Zdecydowanie można mówić o celowym działaniu, ponieważ zapowiedź niskich cen jabłek miała wiodącemu graczowi na rynku zapewnić zakupy, zarówno owoców jak i koncentratu od innych podmiotów - tak krajowych, jak i zagranicznych po możliwie niskich cenach - dodaje.

Przetwórca przyznaje, że faktycznie można mówić o dużym urodzaju i zakłady w wyniku powstałej po stronie sadowników paniki, nie były w stanie w tak krótkim czasie przerobić całej dostępnej na rynku ilości jabłek, zwłaszcza że jeden z podmiotów - spółka T.B.Fruit - kupowała jedynie bardzo ograniczone ilości surowca.

- Na załamanie cen jabłek przemysłowych w październiku wpływ miało szereg czynników: niewystarczające moce produkcyjne do przerobienia takiej ilości surowca w tak krótkim czasie, brak jednego dużego gracza na rynku( spółki T.B. Fruit), panika wśród sadowników i brak wiary w odbicie cen, działanie pośredników - punktów skupów, oraz samych przetwórców, którzy jak każdy racjonalnie działający podmiot dążą do maksymalizacji zysku - przyznaje.

Pełna treść artykułu dostępna jest na portalu SadyOgrody