Właściciel balotów zadzwonił pod numer podany w anonsie i wyraził chęć nabycia balotów za podaną cenę. Potem gospodarz zgłosił się na policję, by wspólnie zastawić pułapkę na ogłoszeniodawcę. Sprzedawca i kupiec spotkali się na polu, by sfinalizować transakcję. 31-letni oszust wpadł na gorącym uczynku.

Jak się okazało, 31-latek jest mieszkańcem gminy. W toku śledztwa wyszło też na jaw, że nie był to pierwszy jego występek. Wcześniej zdążył już sprzedać 173 baloty słomy za kwotę około 6 tys. zł i to również nie były jego baloty. W ub.r. spieniężył zaś w komisach ciągnik i pług należące do firmy usługowej, w której był zatrudniony. Jej właściciel oszacował straty na 38 tys. zł.

W 2015r. ten sam sprawca okradł również własnego ojca! Bez jego zgody sprzedał prasę kostkującą i inne urządzenia z gospodarstwa za ponad 30 tys. zł. 31-latek usłyszał zarzuty dotyczące dziewięciu przestępstw: 6 kradzieży, 2 oszustw i przywłaszczenia. Grozi mu za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator rejonowy zastosował wobec podejrzanego dozór policji.