Dzik jako warchlak został znaleziony w lesie i wykarmiony butelką przez leśniczego Pawła Kowalskiego. Potem zamieszkał w Leśnej Osadzie Edukacyjno - Rehabilitacyjnej w Kole, w gminie Sulejów, którą prowadzi leśniczy. Kilka tygodni temu odyniec pobił się z innym samcem. W trakcie bójki dziki uszkodziły płot zagrody. Chrumek wykorzystał okazję i przez wyłom w płocie ruszył w las na poszukiwanie przygód.

Paweł Kowalski kilka dni przemierzał las w poszukiwaniu wychowanka, lecz bez skutku. Po 10 dniach od ucieczki zadzwonił jednak rolnik, który znalazł dzika za swoją stodołą. Zwierzę nie dawało oznak życia, więc gospodarz obawiał się, że padł z powodu ASF. Okazało się jednak, że ów dzik to Chrumek. Jego życiu nie zagrażało żadne niebezpieczeństwo, oprócz… kaca. Odyniec najadł się bowiem owoców z wina własnej roboty, które rolnik wyrzucił do kompostownika za stodołą. Zwierzę tak się upiło, że straciło władzę w nogach i kontakt z rzeczywistością, po czym zasnęło jak kamień. Leśniczy zabrał śpiącego pupila z powrotem do zagrody, gdzie długo trzeźwiał.

Zdjęcie „ululanego” dzika leśnik zamieścił na portalu społecznościowym i stąd obecna popularność zwierzaka. Wieść o jego przygodzie obiegła bowiem wszystkie media w kraju. Leśnicy z Nadleśnictwa Piotrków postanowili wykorzystać „pięć minut sławy” Chrumka i wykorzystać jego wizerunek do promocji leśnej osady. Podjęto już decyzję o zaprojektowaniu i zleceniu produkcji pluszowych maskotek w kształcie dzika, które będą symbolem osady. Taką maskotkę na pamiątkę otrzymywać mają dzieci, które ze szkolnymi i przedszkolnymi wycieczkami często odwiedzają ośrodek edukacyjny nadleśnictwa w Kole. Zabawki mają się pojawić w osadzie już za tydzień.