O tej bulwersującej rolników sprawie donosi portal Słowo Podlasia. Powiatowy Lekarz Weterynarii w asyście policji po zgłoszeniach od okolicznych rolników skontrolował dwie prywatne posesje, gdzie według informatorów miała być od kilku dni przetrzymywana padlina odbierana z gospodarstw.

- Mieliśmy zgłoszenia z Radcza i Rudna w gminie Milanów. W Radczu informacje się nie potwierdziły, natomiast w Rudnie tak. Pojazd zaparkowany był na posesji pracownika firmy zajmującej się odbiorem padliny z terenu powiatu parczewskiego. W naczepie były zwierzęta różnego gatunku, m.in. świnie z gospodarstw rolnych. Powiadomiliśmy policję oraz Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Świdniku, gdzie zarejestrowana jest firma – powiedział Słowu Podlasia Radomir Bańka, powiatowy lekarz weterynarii w Białej Podlaskiej.

Według informatorów PIW ciężarówka na posesji w Rudnie III miała stać od kilku dni. Tymczasem zgodnie z przepisami, martwe zwierzęta powinny trafić do utylizacji natychmiast po odbiorze, nawet jeśli znajdowały się w szczelnie zamkniętej, specjalistycznej naczepie. Pracownik firmy utylizacyjnej naruszy więc prawo. Rolników sprawa ta bulwersuje tym bardziej, że powiat parczewski od miesięcy zmaga się z zagrożeniem wirusem ASF.