PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

28-29 października 2020

WWW.NARODOWE-WYZWANIA.FARMER.PL

TERAZ TRANSMITUJEMY

Część I: Jak unikać błędów w agrotechnice? Ochrona roślin

Co ze sprawą "wyciekającej substancji" w aucie przewożącym mięso?

Co ze sprawą "wyciekającej substancji" w aucie przewożącym mięso? Grudniowy protest w Rawie Mazowieckiej fot. G.Tomczyk

Szerokim echem całą Polskę obiegła historia rolników, blokujących wjazd auta do zakładu mięsnego Food Service. Transport rzekomo przewoził mięso niewiadomego pochodzenia a z pojazdu wyciekała substancja o odrażającym zapachu. Postanowiliśmy sprawdzić ile prawdy jest w tym zdarzeniu.



Gdyby historia o nieświeżym mięsie okazała się prawdziwa, oznaczałoby to, że mamy do czynienia z gigantyczną aferą. Sprawa wywołała już niemałe zamieszanie. Z pewnością nie wpływa ona pozytywnie na wizerunek polskiej branży mięsnej. Ta od kilku lat nieustannie znajduje się w ogniu krytyki. Historia żyje własnym życiem, a my postanowiliśmy sprawdzić czy sprawa jest badana przez powiatową komendę policji w Rawie Mazowieckiej, czy została zgłoszona przez rolników i ile w niej prawdy. Skontaktowaliśmy się także z organizatorem strajków oraz powiatową lekarz weterynarii.

Zaczynamy od rozmowy z panią Magdaleną Pietrzyk-Zychowicz, Powiatową Lekarz Weterynarii w Rawie Mazowieckiej.

- Chcielibyśmy poznać szczegóły głośnej sprawy, która miała miejsce podczas protestu rolników. Rzekomo mieli oni udaremnić wjazd auta przywożącego mięso. Niektórzy twierdzili, że auto wiozło surowiec z Belgii. Z pojazdu miała wydobywać się "śmierdząca substancja".

- W dniu protestu, do zakładu Food Service dostarczono półtusze wieprzowe z Belgii. Przywieziony towar został poddany kontroli przez urzędowego lekarza weterynarii. W trakcie kontroli stwierdzono zgodność produktu i dokumentacji mu towarzyszącej z wymaganiami weterynaryjnymi. Hodowcy biorący udział w proteście, nie podważali jakości skontrolowanego mięsa. Do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Rawie Mazowieckiej nie zgłaszano informacji dotyczących ,,wyciekającej z tira substancji”.

Oczywiste staje się zatem, że auto dostarczyło do zakładu świeże mięso. Skąd zatem to zamieszanie dotyczące substancji o nieprzyjemnym zapachu? Chcąc rozwiać te wątpliwości, kontaktujemy się z nadkomisarz Karoliną Sokołowską - oficerem prasowym Powiatowej Komendy Policji w Rawie Mazowieckiej.

- Czy Komenda Powiatowa Policji w Rawie Mazowieckiej prowadzi sprawę dotyczącą rzekomego wycieku "śmierdzącej" substancji z tira przewożącego mięso?

- W trakcie protestu hodowcy wskazali policjantom ciężarówkę, z której wyciekała substancja. funkcjonariusze podjęli kontrolę auta. Kierowca faktycznie został ukarany mandatem karnym za  nieprawidłowe przewożenie substancji wydzielającej nieprzyjemny zapach. Na tym cała sprawa została zakończona.

- Czy auto, o którym mowa przewoziło mięso?

- Nie, z całą stanowczością mogę powiedzieć, że to nie był samochód z mięsem, tam były przewożone produkty do utylizacji, które opuściły zakład mięsny.

Na koniec zwracamy się do przewodniczącego strajkujących rolników, przedstawiając mu informacje, które udało nam się ustalić. Co na to Janusz Terka?

- Jeżeli służby twierdzą, że mieliśmy do czynienia z odpadami poubojowymi, to nie mam podstaw byśmy mogli to podważać.

Czy wobec tego zamierzacie oficjalnie sprostować tę informację? Wasza informacja wywołała wśród rolników ogromne kontrowersje, ucierpiał na tym także wizerunek zakładu.

- Z naszej strony od samego początku jest chęć wyjaśnienia tej sprawy. Dobrze by było, gdyby przedstawiciele Food Servisu wyrazili chęć spotkania się z rolnikami. Ważne byśmy usiedli przy stole i wyjaśnili wszystkie sporne kwestie. Wtedy oficjalnie możemy wypracować wspólne stanowisko. Myślę, że byłoby to z korzyścią dla obu stron. Ciężko jest nam podważać stanowisko służb, ale dziwi nas, że w czasie kontroli nie mogliśmy nawet zbliżyć się do zatrzymanego auta. Dziwi nas też, że po proteście właściciele zakładu mają pretensje do pojedynczych rolników, dlaczego nie zwracają się bezpośrednio do związku? To nie jest tak, że przyszli rolnicy, którzy byli niezorganizowani. Większość reprezentowało Solidarność RI.

- Jednak nie potrafię zrozumieć tego dlaczego zablokowaliście akurat zakład z Rawy Mazowieckiej, do którego nawet nie odstawiacie żywca.

-  To fakt, my na samym początku zaznaczyliśmy, że przypadkowo zablokowaliśmy akurat ten zakład. Chodziło nam bardziej o to by pokazać, że do polskich zakładów przychodzi mięso z zagranicy, a my nie mamy gdzie sprzedawać żywca. Proszę mi powiedzieć, co ja mogę mieć do właścicieli Food Servicu? Absolutnie nic.

Co na to władze Food Service?

Zarząd Food Service Sp. z o.o. zawsze jest otwarty na rozmowy, nawet dotyczące trudnych spraw, ale nie w formie protestów, blokad, czy strajków. Zawsze można do nas zadzwonić i umówić się na spotkanie, natomiast nie popieramy takich form jak blokada zakładu.

Raz jeszcze chcemy podkreślić, że pracujemy w oparciu o najwyższe standardy bezpieczeństwa żywności. Dostarczone belgijskie półtusze spełniały wszystkie normy, charakteryzowały się wysoką jakością, co mogli zobaczyć przedstawiciele protestujących rolników w momencie rozładunku towaru- przyznaje Zarząd Food Service.

Podsumowując, wszystko wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia z plotką, która w krótkim czasie została przedstawiona przez hodowców jako fakt. Należy żałować, że nie została sprostowana jeszcze podczas protestu. Z pewnością tego typu insynuacje nie służą współpracy między hodowcami, a zakładami mięsnymi, stawiając całą branżę w złym świetle.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • sławomir 2019-01-16 08:39:46
    Widzisz Tomku piszesz że wszystko jest zgodne z przepisami ,policja działa ,inspekcja weterynaryjna również wszystko zgodne z prawem .Nie wzbudziłeś sensacji ,nie dzielisz społeczeństwa wytykasz błędy strajkujących i mało osób to zauważa .Jestem hodowcom świń próbuje wraz z innymi nie tylko rolnikami ale i z instytucjami państwowymi tworzyć nową markę wyrobów wieprzowych ale ciężko się rozmawia z jeszcze krajowymi zakładami przetwórczymi po ostatnich pikietach o wspólnej promocji (rolników i przetwórców ) znaku "Produkt Polski" którego można używać od 1 stycznia 2017 ,jest zatwierdzony przez UE i gwarantuje w przypadku mięsa i przetworów z niego konieczność urodzenia zwierząt w naszym kraju .Jak mam tłumaczyć mieszkańcom Warszawy będąc na jarmarku aby kupowali żywność od Polskich rolników gdy kilka dni wcześniej stali przed niezgłoszoną blokadą.
  • karol 2019-01-16 00:31:28
    JA mam tucz kontraktowy to wiem jaka idzie ilosc antybiotyku firma weterynaryjna robi dawki i pisze dokumenty i ludzie to jedza a ja zarabiam i wszyscy zadowoleni bo miesa w markecie w promocji super i wszystko w dokumentacji zgodnie z prawem i normie ue
  • qwer 2019-01-15 17:36:01
    Ludzie już to zjedli, była smaczna kiełbaska.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.234.207.100
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.