Tegoroczne targi SIAL Paris (15-19 października) były pierwszymi w tej części świata, które odbyły się po zniesieniu w Unii Europejskiej ograniczeń związanych z pandemią SARS-Cov-2. Skutek w postaci dużego zainteresowania był widoczny w liczbie ponad 7 tys. wystawców z całego świata oraz tysiącach zwiedzających targi w ciągu pięciu dni. Były to edycja niewątpliwie mająca charakter reaktywacji z dobrą perspektywą co do przyszłości. 

Targi SIAL były zdominowane przez cztery kraje (w układzie alfabetycznym): Grecję, Hiszpanię, Turcję, Włochy. Po prostu, gdzie się nie spojrzało, to były firmy z tych krajów, a niektóre hale były zdominowane niemal w połowie swej powierzchni barwami narodowymi jednego z nich. W oczy rzuciło się to, że ta czwórka promowała przede wszystkim małych, lokalnych producentów. 

Drugą, bardzo liczną grupę, stanowiły firmy z Argentyny (szczególnie wołowina), Brazylii, Indii, Japonii, Maroka, Południowej Korei, Tajlandii, USA, Wielkiej Brytanii. I również tutaj liczną grupę stanowili mali i średni producenci.

Bardzo słaba reprezentacja producentów żywności była z takich potęg żywnościowych jak Dania, Francja, Holandia, Niemcy. Bardzo małą reprezentację (27 firm) miały Chiny, a oferta w postaci zbóż, makaronów, sosu pomidorowego, nasion goji – w porównaniu z innymi – nie była atrakcyjna. Ewidentnie obowiązujące ograniczenia covidowe w Państwie Środka miały wpływ na słabą chińską frekwencję.

Mięso górą

Polskę ze wszystkich branż reprezentowało w sumie 272 producentów. Najwięcej wystawców było z branży mięsnej (58 zakładów). Mięso czerwone (wołowina i wieprzowina) promowało 39 firm, w tym 16 zakładów na stoisku Związku Polskie Mięso (stoisko we współpracy z Unią Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego UPEMI, Stowarzyszeniem Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej, Polskim Zrzeszeniem Producentów Bydła Mięsnego).

Polski drób reprezentowało 19 przedsiębiorstw, a najliczniejsze przedstawicielstwo firm z tej branży było na stoisku Krajowej Rada Drobiarskiej - Izby Gospodarczej.

Należy podkreślić, że i w przypadku mięsa czerwonego jak i białego zakłady nie tylko oferowały świeży produkt, ale także wyroby z niego. Ponadto producenci wołowiny i drobiu mieli również ofertę halal i kosher.

Drugą silną polską reprezentację stanowili producenci słodyczy i przekąsek. W sumie z tej branży na tragach SIAL było 49 producentów z Polski.

Polską branżę mleczarską reprezentowało 15 zakładów, w tym najwięksi, krajowi producenci.  

Narodowe dla mniejszych

Polskich firm w kategorii narodowej wystąpiło 68 przedsiębiorstw. Rozproszeni byli w sumie w trzech na pięć hal narodowych. 

Najważniejszym miejscem było polskie stoisko narodowe pod nazwą „Poland tastes good”, którego organizatorem był Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Targi SIAL Paris pokazały, że koncepcja tego rodzaju promocji jest dobrym pomysłem, szczególnie dla małych i lokalnych polskich wytwórców żywności oraz napojów.  

Polskie stoisko narodowe było podzielone na dwie części, w taki sposób, że pomiędzy nimi przebiegała jedna z dróg zwiedzania. W efekcie wizytujący wchodzili w orbitę polskiej żywności, gdzie mogli spróbować m.in. wyroby mleczarskie (np. żółty ser), przetwory owocowo-warzywne (np. soki), wyroby z czekolady i jednocześnie porozmawiać z przedstawicielami zakładów. Należy podkreślić, że promocja na stoisku Poland tastes good lokalnych małych producentów jest dobrym kierunkiem. Tą drogą poszli Grecy, Hiszpanie czy Włosi oraz inni. Miejmy nadzieje, że następnym razem polskie stoisko narodowe będzie jeszcze większe.