Pod koniec kwietnia w Katowicach odbył się 14. Europejski Kongres Gospodarczy. W czasie wydarzenia omówiono m.in. kwestie związane ze Wspólną Polityką Rolną oraz Europejskim Zielonym Ładem.

Piotr Doligalski, prezes Zakładu Produkcji Rolnej w Kowrozie, w rozmowie z Iwoną Dybą, redaktor naczelną portalu farmer.pl, zaznaczył, że wdrożenie założeń Zielonego Ładu będzie wiązało się z wieloma ograniczeniami, podobnie będzie w przypadku dyrektywy dotyczącej emisji przemysłowych.

– Zielony Ład ograniczy nam wiele rzeczy, ale musimy się dostosować, szczególnie w zakresie emisji dwutlenku węgla. Najgorzej będą miały większe gospodarstwa, które mają powyżej 150 DJP. Tu będą opłaty i sądzę, że wielu rolników będzie musiało zastanowić się jak do tego podejść, czy prowadzić produkcję dalej, czy może zrezygnować, czy da się z tego żyć – mówił Doligalski.

Stres cieplny zjada Twoje zyski? Weź udział w bezpłatnym webinarze "Farmera"!

Podczas debaty pt. „Zielone rolnictwo” mówiono również o możliwościach wdrażania innowacji przez różne gospodarstwa. Jak zaznaczył Doligalski, duże gospodarstwa mają większe możliwości w tym zakresie, jednak są dyskryminowane opłatami i kolejnymi ograniczeniami.

– Sądzę jednak, że duże gospodarstwa dają sobie na razie radę. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja z opłatą za dwutlenek węgla, jakie będą decyzje, ale myślę, że damy sobie radę – zaznaczył.

Cena mleka musi jeszcze wzrosnąć

Ostatnie lata nie należały do najłatwiejszych dla sektora rolnego. Pandemia spowodowała gwałtowne zawirowania cenowe, problemy z dostępnością surowców oraz ogólną niepewność na rynku. Obecnie zaś podobny wpływ na rynek wywiera wojna w Ukrainie. Jak zaznacza Doligalski, ceny produkcji zwierzęcej drastycznie wzrosły.

– To są bardzo duże podwyżki. Soja podrożała o 50 proc. a śruta rzepakowa jeszcze bardziej. Co prawda cena mleka ostatnio powoli wzrasta, ale podwyżki te nie nadążają za wzrostami kosztów produkcji. Cena mleka jakoś zawsze jest spóźniona, chociaż zbyt na mleko jest bardzo dobry, ale ceny muszą jeszcze trochę wzrosnąć, żeby wyrównać straty związane z rosnącymi kosztami – podkreślił Doligalski.

Kolejnym z problemów wskazanych przez Doligalskiego był problem ze znalezieniem następców.

– Dzisiaj jest mało chętnych młodych ludzi do prowadzenia gospodarstw. Widać to po szkołach rolniczy, gdzie kiedyś były cztery klasy a dzisiaj jednej nie można stworzyć. Jest pewna szansa dla młodych rolników, ale wiele zależy od gospodarstwa, jakie daje ono możliwosci, ponieważ rolnik musi mieć przede wszystkim spory kapitał, nie wystarczy biurko. Rolnik musi mieć ziemię, maszyny, hodowlę, a zaczynanie od bardzo małego gospodarstwa może być bardzo ciężkie, ponieważ obecnie koszty są bardzo duże a branie większych kredytów może być tragiczne w skutkach – mówił Doligalski.