Jeszcze kilka miesięcy temu wszyscy współczuliśmy francuskim farmerom, którzy w sądach musieli walczyć z sąsiadami, którym po przeprowadzce z miasta przeszkadzały zwierzęta gospodarskie za płotem. Szczególnie głośnym echem odbiła się sprawa koguta, którego donośne pianie rankiem budziło sąsiadów. Okazuje się, że polscy rolnicy również miewają już podobne problemy...

Jak podaje TVP Poznań, policjanci z komendy powiatowej w Jarocnie przyjęli skargę od pewnego małżeństwa mieszkającego w Roszkowie, na sąsiada którego kogut zbyt głośno pieje i nie daje się im wyspać. Skarżący przekonywali, że kogut co dzień budzi ich o godz. 3 nad ranem swoim donośnym pianiem, a jego właściciel nie reaguje.

Dzielnicowy pojechał na miejsce, przesłuchał obie strony sąsiedzkiego sporu oraz innych sąsiadów. Okazało się, że rolnik do którego należy kogut, prowadzi tam gospodarstwo od 27 lat i zawsze trzymał zwierzęta gospodarskie. Zawsze też miał kury, więc i koguta. Okazało się również, że pianie ptaka przeszkadza jedynie wspomnianemu małżeństwu, a innym sąsiadom już nie. W efekcie policja odmówiła wszczęcia postępowania ze względu na brak cech wykroczenia.

61-letni rolnik opowiedział reporterom, iż sąsiad poskarżył się, że żona się nie wysypia z powodu zbyt głośnego piania koguta. Mężczyzna zażądał, by właściciel ptaka coś z tym zrobił. Gospodarz wyjaśnił sąsiadowi, że latem z powodu zaduchu okno w budynku inwentarskim jest otwarte, więc koguta dobrze słychać. Powoli robi się jednak chłodniej, więc wkrótce zamknie okno i kogut nie będzie przeszkadzał. Oponenta takie załatwienie sprawy nie satysfakcjonowało i po kolejnej pobudce żony zażądał, by rolnik jak najszybciej zarżnął koguta na rosół. Ten jednak odmówił, więc sąsiad poszedł na policję.