Kilkadziesiąt ciągników jeździło wokół mleczarni OSM w Kole przy ul. Towarowej, w ramach akcji protestacyjnej dostawców spółdzielni. To reakcja producentów mleka z regionu na marcową obniżkę cen skupu surowca. Protestujący rolnicy po raz kolejny domagali się cofnięcia krzywdzącej i nieuzasadnionej ich zdaniem decyzji w sprawie stawek, lub ustąpienia obecnego zarządu OSM.

Na transparentach rozwieszonych przez rolników widniały hasła: "OSM Koło Czas na zmiany", "Rada Nadzorcza OSM Koło - Sanatorium miłości", "Prezesie, OSM Koło nie jest Twoją własnością. Szanuj dostawców!".

Spółdzielnia od marca br. obniżyła ceny w skupie o średnio 5 gr na litrze mleka. Zarząd tłumaczył decyzję trudną sytuacją na rynku i spadkiem cen masła. Decyzja ta stała się powodem do rolniczego protestu już w pierwszym tygodniu marca. Dzisiejsza blokada to kolejne wystąpienie niezadowolonych dostawców.

5 marca br. prezes OSM Koło Czesław Cieślak na łamach portalu regionalnej telewizji TVP3 wyjaśniał, że w styczniu i w lutym spółdzielnia płaciła za mleko ok. 1,47 zł/l, ale okazało się, że środki uzyskiwane ze sprzedaży gotowych produktów nie pokrywają kosztów produkcji.

Rolnicy z kolei wciąż argumentują, że branża mleczarska w kraju miewa się dobrze, a inne spółdzielnie w regionie płacą swoim dostawcom nawet 15 -20 gr więcej. Zła kondycja finansowa OSM Koło to w ich opinii wyłącznie wina kierownictwa i złego zarządzania mleczarnią.

Dostawcy skarżą się, że zarząd obciąża ich kosztami własnych nietrafionych decyzji i inwestycji. Tymczasem obniżka stawek pozbawia ich produkcję opłacalności. Obniżka dotyczy około 3 tys. gospodarstw dostarczających biały surowiec do mleczarni. Póki co sytuacja jest patowa i szans na rozwiązanie sporu nie widać.