O znalezisku przypominającym ładunek wybuchowy zawiadomił koszalińską policję mieszkaniec jednej ze wsi w gminie Polanów (pow. koszaliński, woj. zachodniopomorskie). Na swojej posesji, przy wjeździe, we wtorek zauważył dwie oklejone i okablowane bańki wypełnione cieczą.

Na miejsce przyjechał policyjny patrol. Wezwana została grupa pirotechników ze Szczecina.

- To były dwie sztuki urządzeń wybuchowych wyposażonych w ładunek inicjujący z lontem. Zostały zabezpieczone i przetransportowane do magazynu pirotechnicznego w Szczecinie. Ciecz o nieznanym składzie, którą były wypełnione bańki, trafi do badań - poinformowała kom. Kosiec.

Zaznaczyła, że zdarzenie zostało wstępnie zakwalifikowane z art. 160 kk, czyli narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna, który znalazł prowizorycznej konstrukcji ładunek wybuchowy, nie wskazał osoby mogącej mieć ze sprawą cokolwiek wspólnego. Nie wskazał motywu działania potencjalnego sprawcy.

Na miejscu ustalani byli potencjalni świadkowie, przeprowadzane były oględziny.

Postępowanie jest prowadzone pod nadzorem prokuratury.