Z ustaleń policji wynika, że zaprzęgiem powoziła kobieta. Koń spłoszył się, bo miał zbyt luźno założoną uprząż i wędzidło wysunęło mu się z pyska. Powożąca straciła kontrole nad koniem, a ten pogalopował w las.

Zderzenie z drzewem spowodowało obrażenia nóg zarówno u powożącej, jak i u pasażera bryczki. Obydwoje ze złamanymi kończynami zostali przewiezieni do lokalnego szpitala. Policjanci przekazali konia pod opiekę właściciela miejscowego gospodarstwa agroturystycznego. Teraz wyjaśniają wszystkie okoliczności tego wypadku.