"Wyborcza" informuje, że wydatki na naprawę samochodu uszkodzonego na dziurawej nawierzchni można odzyskać od samorządu, a aby to zrobić należy udowodnić, że szkoda nie powstała z winy kierowcy, a winne jest miasto lub gmina.

Dziennik pisze, że kierowcy zasypują urzędników wnioskami. - Np. w zeszłym roku we Wrocławiu wpłynęły 534 wnioski, z czego 375 dotyczyło szkód ze względu na ubytki w drogach, a 159 innych szkód drogowych (koleiny, nierówności chodnika czy studzienki). W 2022 roku tylko w styczniu i lutym zgłoszono 111 szkód, z czego 88 w sprawie ubytków w drogach - podaje "GW". W 2021 r. wrocławski samorząd wydał na odszkodowania ponad 306 tys. zł.

Podobne zażalenia wpływają do urzędników w całej Polsce. W 2021 r. do Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu wpłynęło blisko 300 wniosków od kierowców z uszkodzeniem pojazdów, a w tym roku jest ich już 71 - wynika z informacji "Wyborczej".