W podbiałostockim skansenie można było kupić zioła suszone, ale i w doniczkach do uprawy, np. na kuchennym parapecie, rywalizowali wytwórcy nalewek. Można było kupić miody z tegorocznych zbiorów, rękodzieło ludowe. Nie zabrakło prelekcji o znaczeniu ziół, także ich roli w kulturze ludowej, tradycji, obrzędowości.

Dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej dr Artur Gaweł powiedział, że widać, iż z roku na rok zainteresowanie wiedzą o ziołach rośnie. Podczas prelekcji wygłaszanych przez specjalistów, na festynie przypominane jest np. używanie ziół w bukietach robionych na oktawę Bożego Ciała czy sierpniowe uroczystości Matki Boskiej Zielnej. Można się także np. dowiedzieć, że bukiet z piołuna wkładano dawniej pod świeżo zebrane zboże, by zabezpieczyć je przed gryzoniami.

- Ta wiedza w tej chwili budzi zainteresowanie - mówi Gaweł. Dodaje, że temat właściwości ziół podejmuje wielu producentów przypraw czy innych produktów powstających na bazie i z wykorzystaniem ziół.

Zioła można także oglądać i poznać w skansenowym ogrodzie. Gaweł powiedział, że tegoroczne ciepłe lato sprawiło, że "pięknie" urosły, ale zaznaczył, że ogrody są pielęgnowane i podlewane.

W skansenie można było także kupić różne rodzaje miodów z tegorocznych zbiorów. - To najlepszy czas na kupno miodu przed zimą - mówi Gaweł. Atrakcją - zwłaszcza dla najmłodszych - była możliwość podpatrzenia, tzw. żywej pasieki.

Festynowi, który zainaugurował obchody Europejskiego Dnia Dziedzictwa, towarzyszyły także przegląd kapel śpiewaków ludowych, wystawa fotografii Artura Gawła dawnych, drewnianych wiatraków (część z nich już nie istnieje, wiele jest w złym stanie technicznym) "Młyny wietrzne w krajobrazie Podlasia". Festyn wspólnie z Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej zorganizował Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku.