Rzecznik prasowy Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak poinformował, że leśniczy z Leśnictwa Majdany w Nadleśnictwie Lidzbark zauważył w lesie mężczyznę, który "kręcił się przy stosie ściętego drewna".

"Leśniczy o tym fakcie powiadomił strażników leśnych, a ci dyskretnie zainstalowali w pobliżu system przenośnego monitoringu. Następnego dnia fotopułapka zarejestrowała, jak mężczyzna, którego zachowanie wzbudziło podejrzenia leśniczego, pakuje wałki drewna na samochodową przyczepę" - poinformował Pietrzak.

Mężczyzna nie zdążył odjechać z lasu, zatrzymali go strażnicy. "Miłośnik +darmowego drewna+ dostał 1000 zł mandatu - 500 zł za kradzież drewna, a drugie tyle za wjazd samochodem do lasu" - podał Pietrzak.