PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Happening czyli publiczne wysłuchanie

W parlamencie doszło do kolejnego starcia zwolenników i przeciwników uprawy roślin modyfikowanych genetycznie. Publiczne wysłuchanie argumentów za i przeciw uwolnieniu do środowiska zmodyfikowanych genów nie przyniosło spodziewanych emocji. Tylko garstka zwolenników GMO broniła swoich racji.



Dominowali przeciwnicy upraw roślin transgenicznych. W sali kolumnowej sejmu zebrało się wprawdzie blisko 150 osób z różnych stron Polski, ale argumenty naukowe nie padały. Sami naukowcy są podzieleni. Jedni mówią, że rośliny GMO nie są szkodliwe dla zdrowia zwierząt i ludzi, inni twierdzą wręcz przeciwnie. I na tym można by zakończyć relację z sejmu, gdyby nie charakter spotkania.
Odbyło się ono pod zwierzchnictwem sejmowych komisji, rolnictwa i ochrony środowiska. Zebrani mówcy z poza parlamentu rejestrowali się do zabrania głosu jako lobbyści.


Idąc na spotkanie do sejmu, nie można było zauważyć pewnego jegomościa, który do mikrofonu na ulicy Wiejskiej przy której jest sejm pokrzykiwał o zagrożeniach wynikających z uprawy roślin GMO. Nie dajcie rolnicy sobie wmówić, że będzie więcej zarabiać na uprawach roślin transgenicznych – powtarzał ów jegomość.
Człowiek przed sejmem zwiastował już brak emocji wewnątrz parlamentu.


Janusz Zalewski, wiceminister ochrony środowiska mówił do zebranych, że jest realizowane stanowisko rządu a Polska ma być wolna od GMO. W projekcie ustawy o organizmach modyfikowanych genetycznie stworzono rolnikom możliwość wprowadzania stref wolnych od GMO – kontynuował. Po nim głos zabierali kolejni prelegenci, przeciwnicy upraw GMO - prof. Tadeusz Żarski i prof. Narkiewicz-Jotko.

Nie zależnie od tego, jakie strefy wolne od GMO sobie stworzymy, to nie mamy kontroli nad pyłkiem roślin, który się rozprzestrzenia – mówił Żarski.
Inni, w tym Lisowska – biotechnolog – mówiła o tym, że powinniśmy stosować zasadę przezorności, w wyniku trans genezy tworzymy nowe białka roślin i nowe substancje, które mogą być toksyczne – ostrzegała.
Projekt ustawy, który stworzył rząd określiła jako próbę przechytrzenia natury za pośrednictwem biurokracji, to jest złe prawo – powiedziała Lisowska.


W projekcie ustawy o GMO decyzje dotyczące uprawy zostały oddane w ręce samorządów województw. Każdy rolnik może wnieść sprzeciw takim uprawom.


To nie wystarcza przeciwnikom upraw. Oni chcą całkowitego zakazu. Na mównicy w Sejmie głos zabrało nawet dziecko, które apelowało do parlamentarzystów o pozostawianie nienaruszonego środowiska środowiska dla przyszłych pokoleń. Dlatego nie trudno odnieść wrażenie, że publiczne wysłuchanie argumentów zwolenników i przeciwników GMO miało charakter happeningu – mówił Szymańczak.


Racji zwolenników upraw GMO bronili Tadeusz Szymańczak z Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych oraz Leszek Kawski, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa Izby Gospodarczej.


Jego zdaniem straty wywołane szkodnikiem żerującym na kolbach tego zboża wynoszą w Polsce pół miliarda złotych. Omacnica prosowianka produkuje grzyby, które są rakotwórcze dla ludzi – mówił. Wskazywał na inne poza polityczne argument.


Leszek Kawski mówił o tym, że nie ma badań, które wskazywałyby na szkodliwość roślin GMO. Zrobimy wszystko, żeby doprowadzić do naukowej dyskusji na temat roślin transgenicznych – kontynuował.

Szymańczak nie pierwszy raz staje na linii ognia koalicji polski wolnej od GMO. Warto spojrzeć kim jest? Politykiem, rolnikiem, był posłem.  Szymańczak sam jest producentem kukurydzy. Internetowa encyklopedia, wikipedia podaje, że urodził się 6 kwietnia 1952 w Skrzelewie. Ukończył w 1980 studia na Wydziale Rolniczym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Od początku lat 80. działa w rolniczej "Solidarności". W stanie wojennym został internowany na kilkanaście dni. Prowadzi indywidualne gospodarstwo rolne. Zajmuje się też działalnością związkową w ramach NSZZ "S" RI, zasiada w zarządzie Mazowieckiej Izby Rolniczej.

Głos w imieniu rolników zabrał szef Izby Rolniczej. To nie rolnik ma zdecydować o uprawie roślin GMO, to świat nauki – mówił Wiktor Szmulewicz. Świat nauki ma odpowiedzieć na pytania czy GMO jest zagrożeniem, czy nie, a rolnicy mają sami zdecydować – ripostował Tadeusz Szymańczak z Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.


Szacuje się, że w Polsce uprawa kukurydzy GMO zajmuje około 3 tys. ha. Nasiona do uprawy pochodzą z Czech i Niemiec. Rząd przygotował projekt ustawy wprowadzający kontrolę nad uprawą roślin transgenicznych, który w praktyce wyeliminuje takie uprawy nad Wisłą.


Dyskusja nad ustawą dotyczy tylko uprawy roślin transgenicznych. Nie dotyczy wykorzystywania roślin do produkcji pasz i skarmiania zwierząt. W zasadzie większość soi, z której produkuje się pasze pochodzi z upraw GMO.


A co ma począć rolnik? Uprawiać, czy nie uprawiać rośliny GMO? Producent rolny ma rachunek ekonomiczny i nie wie, czy GMO będzie dobre, czy nie, ale będzie próbował – podsumował spotkanie Wojciech Mojzesowicz z Sejmowej Komisji Rolnictwa.

źródło: farmer.pl



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.54.67
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.