Akcję kontroli masy rzeczywistej pojazdów przewożących drewno zorganizował wodzisławski oddział ITD wraz ze strażnikami leśnymi z nadleśnictwa w Ustroniu. Na wagach w Cieszynie-Boguszowicach stanęło pięć pojazdów, z czego dwa okazały się być przeciążone.

Zatrzymywano do kontroli pojazdy przewożące drewno, które wjeżdżały do Polski przez przejście graniczne w Cieszynie-Boguszowicach drogą S-52. Dwa spośród pięciu sprawdzonych zestawów przekraczały dopuszczalną masę całkowitą lub naciski osi. Najcięższy ważył aż 58,9 tony, czyli o ponad 18 ton za dużo – informuje w komunikacie śląski inspektorat. Do tego przekroczone były naciski dwóch osi wielokrotnych – pojazdu i przyczepy, a także o 10 cm wysokość pojazdu z umieszczonym na nim ładunkiem. Kontrolujący zauważyli także, że kierowca nie oznakował w wymagany sposób wystającego z tyłu ładunku.

Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie. Prawo o ruchu drogowym przewiduje w tej sytuacji karę 15 tys. zł. Kontrolerzy stwierdzili też kilka przekroczeń norm czasu pracy kierowcy, co grozi przedsiębiorcy kolejną karą pieniężną.

Kierowców obu transportów też ukarano mandatami na łączną kwotę 1650 zł. Przeładowane transporty zostały wstrzymane do czasu, aż nadmiar drewna nie został zdjęty na inne przyczepy.