PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak w tym ładzie dojść do ładu? Okiem młodego rolnika

Jak w tym ładzie dojść do ładu? Okiem młodego rolnika
Wskazywane przez polityków korzyści z nowej strategii budzą poważne wątpliwości rolników, Foto: GT

Dwa polityczne programy - Zielony Ład forsowany przez Brukselę i Nowy Polski Ład wdrażany przez rząd. Politycy twierdzą, że otwierają one nowe szanse rozwoju gospodarstw, a jak to widzą rolnicy?



Autorzy obydwu strategii – unijnego Zielonego Ładu i Polskiego Ładu dla rolnictwa - obiecują korzyści szczególnie właścicielom małych i średnich gospodarstw. Czy rolnicy w tych programach dostrzegają nowe możliwości, wiążą z nimi nadzieję na utrzymanie gospodarstw i własnych rodzin z pracy na roli? O opinię zapytaliśmy rolnika, który teoretycznie winien zyskać na wprowadzeniu Zielonego i Polskiego Ładu.

-Prowadzę kilkunastohektarowe gospodarstwo, mam chlewnię na 18 loch, a do tego świadczę usługi rolnicze – mówi Norbert K., młody rolnik z Mazowsza.-A mimo to nie widzę w dalszej perspektywie możliwości utrzymania rodziny z gospodarstwa. Nie widzę też dla siebie nowych kierunków rozwoju.

-Gdy przejmowałem gospodarstwo, wmawiano rolnikom, że trzeba zwiększać skalę produkcji i zoptymalizować koszty. Dlatego zainwestowałem i zmodernizowałem chlewnię. Bardzo dziś żałuję tej decyzji, bo produkcja trzody okazała się najbardziej niewdzięczną i nieprzewidywalną branżą. Nikomu, kto tak jak ja znalazł się w strefie zapowietrzonej, czy objętej ograniczeniami, nie muszę tu niczego tłumaczyć. Dokładam do każdego tucznika i ratuje mnie tylko to, że mam jeszcze własną paszę – ubolewa nasz rozmówca.

-Gdy hasło „skala produkcji” się wytarło, przekonywano nas do dywersyfikacji źródeł przychodów. Skorzystałem z programów wsparcia i kupiłem maszyny, by świadczyć usługi rolnicze – opowiada rolnik. -Problem w tym, że nie ma dziś komu tych usług świadczyć, bo rolnicy wkoło rezygnują z dalszego prowadzenia gospodarstw. Padły chlewnie, padły kurniki, została tylko ziemia, ale ta jest głównie V klasy, więc trudno z niej wyżyć.

-W efekcie produkuję trzodę i wykonuje usługi tylko dlatego że muszę, ze względu na warunki udziału w programach wsparcia. I nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł zakończyć tą nierentowną działalność – przyznaje mazowiecki gospodarz. Już dziś w mojej rodzinie wiążemy koniec z końcem tylko dlatego, że każdy ma jakąś pracę poza gospodarstwem.

-Zielony Ład oznacza w mojej ocenie zupełną katastrofę dla polskiego rolnictwa. Nikt przy zdrowych zmysłach w mojej sytuacji nie zdecyduje się przecież na produkcję ekologiczną – uważa nasz rozmówca. -Na moich słabych ziemiach bez porządnego nawożenia muszę zapomnieć o opłacalności i zadowalających plonach. A skąd niby miałbym brać ekologiczny obornik, skoro produkcja zwierzęca wokół padła? Próbowałem już kiedyś produkcji warzyw, ale w tej branży konieczne są dodatkowe ręce do pracy, a pracowników do gospodarstwa znaleźć nie sposób. Trudno tu też o konkurencyjność, skoro nasz rynek zalewają warzywa z ciepłych krajów, np. Egiptu czy Maroka, w których koszty uprawy są dużo niższe.

-Unia Europejska wbrew wszelkim ekonomicznym i logicznym argumentom postanowiła zostać zieloną wyspą. Dziś już mamy próbkę skutków, jakie pociąga za sobą polityka klimatyczna Brukseli: kryzys energetyczny i dramatyczny wzrost cen, również paliw i środków do produkcji rolniczej. Trudno o optymizm, bo rokowania co do opłacalności dalszej produkcji są raczej marne – ocenia młody rolnik z Mazowsza.

- Odebrałem już parę telefonów od znajomych gospodarzy, którzy pytają, czy nie wziąłbym ich pól w dzierżawę – wyznaje pan Norbert. -Coraz więcej rolników poddaje się i rezygnuje. I myślę, że tak się to niestety skończy: zostaną tylko wielkie gospodarstwa, ale tylko takie które potrafią dobrze liczyć. One nas jednak żywić nie będą, bo sprzedawać będą za granicę. My żywność będziemy w całości importować.

-Jedyna zaś namacalna korzyść, jaką dostrzegam w Polskim Ładzie to kilkadziesiąt dodatkowych złotych w zwrocie za akcyzę na paliwo, bo tylko kilka hektarów mam na własność, a resztę w dzierżawach – dodaje gospodarz. -Owszem, odbudowa rodzimego przetwórstwa to słuszny postulat, ale w jego realizację ciężko mi uwierzyć. O państwowym holdingu słyszymy od dwóch kadencji i żaden zakład mięsny jeszcze nie powstał. A gdyby powstał, to niby jak miałby przetrwać w warunkach wolnego rynku i konkurencji z wielkimi koncernami, które przejęły kontrolę nad produkcja żywności?

Nasz rozmówca zrezygnował niestety z ujawnienia nazwiska. Czemu?
-Kiedyś już skrytykowałem polityków za pomysły dotyczące rolnictwa i gorzko tego pożałowałem. Nie mam ochoty gościć u siebie kolejnych kontroli i czekać na kolejne kłody rzucane pod nogi – wyznaje rolnik.

 

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • GABO 2021-12-13 12:10:54
    Zle zadane pytanie jak w tym nie ładzie tak będzie lepiej ,ładu nie ma i nie będzie
  • Rolnik 2021-12-12 22:44:40
    Po prostu zbytni optymizm Pana młodego rolnika został zweryfikowany przez życie. To nie miało prawa się udać. Błędne decyzje się mszczą. Jedyne pytanie czy sam je podjął czy dał się wkręcić doradcy który przygotował mu wnioski na modernizację i usługi.
  • XL 2021-12-12 22:04:22
    Słowa Pana Norberta NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ - Owszem, odbudowa rodzimego przetwórstwa to słuszny postulat, ale w jego realizację ciężko mi uwierzyć. O państwowym holdingu słyszymy od dwóch kadencji i żaden zakład mięsny jeszcze nie powstał. A gdyby powstał, to niby jak miałby przetrwać w warunkach wolnego rynku i konkurencji z wielkimi koncernami, które przejęły kontrolę nad produkcja żywności?
  • prosiak 2021-12-12 15:33:09
    zgadzam sie z rolnikiem z artykulu wyglada na to ze swinie w polsce hoduja juz tylko ci co musza bo dostali od rzadu 500 albo 900 tys na ta dzialalnosc a wiadomo jak panstwo cos reguluje to napewno sie na tym nie zarobi
  • Józef 2021-12-12 15:17:49
    Ten artykuł jasno pokazuje, że idea UE to taka druga komuna. Tam była gospodarka planowa i normy do wykonania, tu wieloletnie programy i dopłaty. W obu przypadkach to planowanie okazało się kijem podparte - plany sobie a rzeczywistość i rynek sobie. Cała ta kasa z UE - a to kasa nas wszystkich w Europie - została przewalona bez sensu na chybione w dalszej perspektywie cele. Kto zyskał? Banki, finansjera i ponadnarodowe koncerny. No i armia biurokratów, która wymyśla te programy i pilnuje, żebyśmy je skrupulatnie realizowali, oczywiście wydając przy tym własne lub pożyczone pieniądze.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.117.125
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.