-(...) 10 marca rząd FR zdecydował o wstrzymaniu do 31 sierpnia eksportu zbóż (pszenicy, ryżu, jęczmienia, kukurydzy) do innych państw członkowskich Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAUG; Białorusi, Armenii, Kazachstanu i Kirgistanu). Jednocześnie zdecydował on o zawieszeniu eksportu cukru do państw trzecich, przy czym dostawy do państw EAUG są wciąż możliwe na podstawie specjalnych licencji. Decyzje mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa spożywczego Rosji i ochronę rynku wewnętrznego - podano w piątkowej analizie Ośrodka Studiów Wschodnich.

Niska dochodowość 

Jak wskazało OSW, wstrzymanie eksportu zbóż do EAUG w rzeczywistości wynika z jego niskiej dochodowości spowodowanej brakiem wpływów z ceł eksportowych. Na dodatek Rosja ma problemy ze sprzedażą ziarna ze względu na bojkot ze strony wielu zagranicznych importerów oraz sankcje pośrednie, co powoduje trudności z wynajęciem statków do transportu zboża. Część firm odmawia współpracy, inne podnoszą ceny frachtu i ubezpieczenia.

Rząd Rosji - jak wskazuje OSW - 10 marca przyjął także pierwsze akty wykonawcze do dekretu prezydenta (z 8 marca) dotyczącego limitów lub zakazu wwozu i wywozu wybranych towarów i surowców do/z Rosji, które obowiązywać mają do 31 grudnia 2022 r. Zgodnie z nimi ograniczenie wywozu obejmować ma ponad 200 pozycji towarowych w następujących kategoriach: urządzenia techniczne (np. obrabiarki), telekomunikacyjne, medyczne, środki transportu, maszyny rolnicze i aparatura elektroniczna.

-Wprowadzony przez rząd zakaz wywozu za granicę wielu rodzajów towarów dotyczy głównie urządzeń wwiezionych wcześniej do Rosji przez zagranicznych inwestorów. W większości są one niezbędne do ewentualnego utrzymania produkcji w kraju (jeśli uda się sprowadzić zamienniki części czy podzespołów), działalności rolniczej oraz realizacji projektów infrastrukturalnych. De facto koncerny międzynarodowe nie będą w stanie do końca roku wycofać z Rosji części swojego majątku ruchomego - podano w analizie OSW.

Działania przeciw sankcjom

W publikacji OSW wskazano również, że rosyjskie władze próbują przeciwdziałać negatywnym konsekwencjom sankcji, które dotykają rynek walutowy. Rosyjski bank centralny 9 marca wprowadził zakaz zakupu gotówki w walutach obcych dla osób fizycznych.

-Kurs dolara USA 10 marca i 11 marca rano utrzymywał się na poziomie ok. 120 rubli (czasowo sięgał 134 rubli), jednak ze względu na zakaz sprzedaży walut obcych w gotówce w Rosji odrodził się ich czarny rynek, na którym cena dolara jest już dwukrotnie wyższa" - podano w analizie.

Przypomniano w niej, że w czwartek wprowadzono ograniczenia walutowe dla biznesu. Zgodnie z nowymi, obowiązującymi do 10 września regułami rosyjscy rezydenci podatkowi będą mogli wypłacić równowartość maksymalnie 5 tys. dolarów ze swoich kont firmowych w dolarach, euro, japońskich jenach oraz funtach brytyjskich, wyłącznie w celu opłaty zagranicznych wyjazdów służbowych (limit może zostać zwiększony za zgodą CBR). Nierezydenci w ogóle nie będą mogli wypłacać gotówki w tych czterech walutach. Można będzie ją otrzymać w innych (które nie podlegają ograniczeniom), po przeliczeniu po kursie dnia.

- Rosyjskie władze dostrzegły już, że wprowadzone w ostatnich tygodniach regulacje rynku walutowego poważnie utrudniają funkcjonowanie biznesu, dlatego rozpoczęto pracę nad ich osłabieniem. Chodzi zwłaszcza o redukcję kar finansowych nakładanych za łamanie wprowadzonych od początku wojny przez CBR zakazów dotyczących walut. Obecnie pozasurowcowi eksporterzy zobowiązani są informować bank o konkretnych datach, kiedy ich przychody walutowe (80 proc. z nich muszą odsprzedać państwu) trafią na konta rosyjskich banków. Także importerzy muszą przekazywać podobne informacje dotyczące zwrotu przedpłat walutowych, jeśli kontrakt nie został zrealizowany. Za niedotrzymanie terminów biznes jest karany finansowo - oceniono w analizie OSW.

Nieprzewidywalność w przepływach finansowych

Ośrodek zwrócił uwagę, że obecne sankcje wobec Rosji na międzynarodowym rynku wprowadzają dużą nieprzewidywalność przepływów finansowych do i z tego kraju, a tamtejszy biznes nie ma wpływu na to, kiedy waluty obce trafią do Rosji. Na dodatek, jak wskazują analitycy OSW, niełatwe okazuje się omijanie sankcji. Rosjanie w tym zakresie liczyli na Chiny, tymczasem tamtejsze firmy nie chcą się narażać na amerykańskie restrykcje.

-Departamentu Skarbu USA ostrzegł, że wszystkie chińskie podmioty eksportujące do Rosji towary objęte reżimem sankcyjnym muszą liczyć się z wpisaniem na tzw. czarną listę, co efektywnie odetnie je od amerykańskich technologii. Stany Zjednoczone już przestrzegły szanghajski koncern SMIC, produkujący układy scalone i półprzewodniki, że gotowe są całkowicie wstrzymać dostawy amerykańskich urządzeń i software'u do Chin, jeśli firma ta zignoruje zakaz - wskazano w analizie OSW.