Dokument datowany jest 28 marca br. PGE GiEK odetchnęło z ulgą, bo czekało na niego od roku.
-To dobra wiadomość dla Elektrowni Bełchatów, największej w Europie elektrowni zasilanej węglem brunatnym, o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, ponieważ zasoby istniejącej kopalni będą się wyczerpywać – skomentował Sławomir Zawada, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Decyzja środowiskowa to podstawowy wymóg na drodze starań koncernu o uzyskanie koncesji na eksploatację odkrywki węgla brunatnego pod Złoczewem. Z zamieszczonej na stronie PGE informacji wynika, że spółka w połowie bieżącego roku zamierza złożyć stosowny wniosek do Ministra Środowiska, a jeszcze w trzecim kwartale br. spodziewa się uzyskać koncesję na wydobycie. Kolejnym etapem będzie pozyskanie zgód korporacyjnych dla realizacji inwestycji.

To bardzo optymistyczne założenia, biorąc pod uwagę fakt, iż wcześniej planowaną odkrywkę muszą uwzględnić w planach zagospodarowania wszystkie gminy, które znajdą się w zasięgu strefy górniczej. Samorządy kuszą wysokie podatki, które mogłyby zasilić skromne budżety gmin. Plany uruchomienia odkrywki budzą jednak protesty mieszkańców, a w szczególności rolników.

Jako pierwsza naprzeciw oczekiwaniom PGE wyszła Gmina Ostrówek, która Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego uchwaliła w kwietniu ub.r. nie bacząc na protesty lokalnych rolników. Ci zawiązali stowarzyszenie „Nie - dla odkrywki Złoczew” i ze wsparciem ekologów zaskarżyli uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA uchylił studium, wskazując szereg błędów i uchybień. Sąd wskazał również na konieczność nie poprawy wadliwego dokumentu, ale ponowne jego opracowanie z uwzględnieniem potrzeb wszystkich mieszkańców gminy, oraz ich udziałem w procesie tworzenia studium. Sprawę tą opisaliśmy na łamach Farmera w artykule pt. „Jak Dawid z Goliatem - rolnicy wygrali z energetycznym gigantem” w lutym br.

Według szacunków Złoże Złoczew może zawierać około 600 mln ton węgla brunatnego, który zapewniłby paliwo Elektrowni Bełchatów na kolejne 20 lat. Budowa kopalni jest jednak równoznaczna ze zniszczeniem 33 wsi, wysiedleniem 3 tys. ludzi i unicestwieniem kilkuset gospodarstw, które znikną z powierzchni ziemi bądź pozbawione zostaną gruntów, niezbędnych do funkcjonowania i rozwoju. Odkrywka objęłaby zasięgiem obszary należące do 4 gmin w woj. łódzkim: Złoczew i Burzenin w powiecie sieradzkim, Ostrówek w powiecie wieluńskim, i Lututów w powiecie wieruszowskim.

W ubiegłym tygodniu na spotkaniu w Ministerstwie Rolnictwa, stanowczy sprzeciw wobec planów wydobycia węgla pod Złoczewem wyraziła również Unia Warzywno-Ziemniaczana, skupiająca producentów ziemniaków i warzyw głównie z powiatu sieradzkiego.