- My tę ziemię doceniamy, a doceniamy ją także i tego względu, że doceniamy polską wieś. Że chcemy żeby polska wieś osiągnęła poziom życia i poziom różnego rodzaju możliwości równy z miastami i to tymi dużymi miastami - mówił prezes PiS.

- My chcemy realnie równych praw dla wszystkich obywateli. My chcemy Polski dobrobytu, ale to ma być dobrobyt dla wszystkich, przynajmniej dla wszystkich, którzy chcą pracować, a nie tylko dla wybranych - dodał.

Przekonywał, że rząd PiS uczynił wiele dla polskiej wsi. Wymieniał kwestię ochrony ziemi, ubezpieczeń, dopłat do paliwa rolniczego, transferów społecznych, np. wynikających z 500 plus, które do wsi płyną w dużej ilości, bo rodzi się tu więcej dzieci niż w miastach.

- Łącznie biorąc to są w ciągu każdego roku już dziesiątki miliardów złotych. I to poprawia sytuację polskiej wsi, zmniejsza różnicę między tym, co jest przeciętnym dochodem na głowę w gospodarstwie domowym na wsi, a tym co w mieście - przekonywał.

Zaznaczył, że miasto zawsze było bogatsze od wsi, ale kiedyś ta różnica była ogromna, teraz jest już niewielka.

Prezes PiS wspomniał też o kandydaturze Janusza Wojciechowskiego na unijnego komisarza ds. rolnictwa. Przekonywał, że Polska zabiegała właśnie o tę tekę. Chodzi o to, jak mówił, by komisarzem był ktoś, kto zna rolnictwo "nie tylko po tamtej, ale także po tej stronie Łaby".

Wojciechowski - mówił prezes PiS - jest takim człowiekiem, ma znakomite kwalifikacje, to on był pomysłodawcą takich przedsięwzięć jak "500 zł od krowy" i "100 zł od świni". - Z tego sobie robiono żarty, a dziś już wiemy, że na to będzie więcej środków, niż liczyliśmy, a w kolejnej perspektywie będzie ich jeszcze więcej - powiedział prezes PiS.

- Bo my chcemy tworzyć szanse także dla mniejszych gospodarstw - zaznaczył Kaczyński, dodając, że za rodzinne może uchodzić gospodarstwo do 300 ha.

- My nie chcemy, żeby Polska stała się, jak bardzo wiele krajów na Zachodzie, terenem gospodarki wielkoobszarowej, musimy tego uniknąć - podkreślał Kaczyński. Argumentował, że w warunkach gospodarki wielkoobszarowej wieś "nie będzie się rozwijać, ale będzie się zwijać". - A nam zależy na rozwoju - mówił.

- Dlatego będziemy robili wszystko, by środki rozwojowe trafiały do znacznie większej liczby gospodarstw niż dotąd - powiedział szef PiS. - Stawiamy na te duże, średnie, ale także i mniejsze gospodarstwa" - dodał Kaczyński.