Jak informuje Krajowa Administracja Skarbowa, w skontrolowanych dwóch przesyłkach gazów chłodniczych znajdowały się czynniki o oznaczeniach m.in. R134Aa, R404A R410A. Import fluorowanych gazów cieplarnianych, nawet kilkanaście tysięcy razy bardziej niebezpiecznych dla środowiska od dwutlenku węgla, zgłoszono w imieniu przedsiębiorcy z siedzibą na Ukrainie.


Analiza przywiezionych do Polski gazów, przeprowadzona przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu, we współpracy z Inspekcją Ochrony Środowiska i pracownikami Fundacji Ochrony Klimatu PROZON, wykazała że towar nie spełniał podstawowych wymogów związanych z jego przywozem na obszar Unii Europejskiej. Chodzi o tzw. gazy fluorowane, wykorzystywane w chłodnictwie oraz klimatyzacji, ale również jako środki gaśnicze, rozpuszczalniki do czyszczenia metalowych części oraz elementów układów elektronicznych. Efekt jaki wywierają na środowisko jest nawet do 23 000 razy szkodliwszy od wpływu, jaki ma dwutlenek węgla. Dlatego UE wprowadziła ograniczenia w zakresie ich stosowania, w celu ochrony klimatycznej.


W przypadku zakwestionowanych partii towaru, importer nie posiadał pozwolenia na jego przywóz w ramach przyznanych przez Komisję Europejską kontyngentów (norm przywozowych), a do tego część gazu przewożono niezgodnie z przepisami - w pojemnikach jednorazowego użytku, bez odpowiednich oznaczeń. Dodatkowo, do przesyłek nie dołączono specjalnego oświadczenia, potwierdzającego wyprodukowanie czynnika chłodniczego w sposób przyjazny dla środowiska.

O dalszych losach przesyłek zadecyduje sąd. Może on orzec przepadek towaru na rzecz Skarbu Państwa i wydać decyzję o utylizacji szkodliwych substancji na koszt importera.