-To wyjątkowe i historyczne wydarzenie dla miejscowości Frydman. Paniom z Frydmana udało się zrobić rewelacyjną i prostą, a przydatną rzecz. Zaprezentowały wycieraczkę wykonaną ze starych, zużytych ubrań, a wykonały ją metodą tradycyjną nazywaną tutaj heklowaniem - mówił Siarka.

Konkurs mający na celu promowanie zachowań ekologicznych w gospodarstwach domowych był skierowany do kół gospodyń wiejskich z całej Polski. Do oceny wpłynęło ponad 400 prac.

-To duże wyróżnienie, a także promocja dla zwycięzców. Jako ministerstwo chcemy promować tego typu zachowania i praktyki, które pomagają chronić i środowisko i klimat i przede wszystkim są wyzwaniem współczesnych czasów, abyśmy uczyli się wykorzystywać powtórnie rzeczy już niepotrzebne. Przez to oszczędzamy energię i nie generujemy kolejnych śmieci, a wykorzystywanie powtórne materiałów daje nam też satysfakcję - mówił wiceminister klimatu i dodał:

-Mamy też zobowiązania, według których do 2025 roku większość śmieci powinniśmy poddać recyklingowi, a na tym polu jeszcze bardzo dużo jest do zrobienia.-

Wśród nadsyłanych do konkursu prac, dominowały te związane z oszczędzaniem wody lub niemarnowaniem żywności. Uczestnicy opisywali m.in. swoje przydomowe zbiorniki na deszczówkę, sposoby powtórnego wykorzystania wody, np. po myciu warzyw lub owoców. Inne prezentowały pomysły na spożytkowanie kuchennych resztek, np. w formie nawozów do roślin.

Koło Gospodyń Wiejskich z Frydmana zaprezentowało pracę pt. "Frydmańsko Wyciyracka". Jak powiedziała PAP gospodyni z Frydmana Dorota Bednar, wycieraczka pełniąca też funkcję dywanu jest wykonana starą, tradycyjną metodą tzw. heklowania.

-Dawniej nasze mamy, babki takie dywaniki ze starych zużytych ubrań czy chust robiły na warsztatach tkackich. My wykonujemy je na szydełkach i mają one formę okrągłych dywanów - wycieraczek. Wykorzystujemy np. stare ubrania i z poprutych w cienkie paski tkaniny robimy właśnie nasze wycieraczki, które też równie dobrze mogą zdobić podłogi w pokojach - mówiła Dorota Bednar.

Gospodyni wyjaśniła, że tradycja heklowania we Frydmanie przetrwała niemal w każdym domu i przechodziła z matki na córkę, a dziś rozpowszechniana jest właśnie w Kole Gospodyń Wiejskich.

-To co trafiłoby do kosza, jest przerabiane i ma drugie życie. Tą eko-praktykę stosowali tak naprawdę już nasi dziadkowie - dodała gospodyni.

Gospodynie z Frydmana otrzymały 9,5 tys. zł i tą nagrodę chcą przeznaczyć między innymi na organizację konkursów ze sztuki heklowania. Drugie miejsce w ogólnopolskim konkursie zajęło KGW Błażejewo za projekt "Zero waste", w którym w ciekawy sposób przedstawiono sposoby na wykorzystywanie resztek kuchennych przez oddawanie nadmiaru żywności do jadłodzielni, przygotowywanie nawozu ze skórek banana czy proponowanie posiłków przygotowywanych z resztek.

Trzecia nagroda trafiła do KGW Dąbrówka z "Miętowe woreczki". Gospodynie zaproponowały szycie woreczków z użytych materiałów, do których wkładają miętowy lub lawendowy susz.