Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na trasie między Parchowem a Sulęczynem, jeszcze w granicach powiatu bytowskiego.

Jak powiedział PAP st. sierż. Łaszcz, na drogę, wprost przed nadjeżdżający samochód, wybiegła wataha dzików.

- W wyniku zderzenia z autem, sześć dzików zginęło, jeden uciekł do lasu. Padłe zwierzęta zostały uprzątnięte przez zarządcę drogi. Kierowca na szczęście nie odniósł obrażeń. Mógł kontynuować podróż, bo jego auto nadawało się do dalszej jazdy - przekazał st. sierż. Łaszcz.

Zaznaczył, że tego typu kolizje są zdarzeniami losowymi i kierowca nie odpowiada za popełnienie wykroczenia.

Bytowska policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach w rejonach lasów i pól uprawnych. - Zderzenie z dzikim zwierzęciem, które nagle pojawi się przed maską pojazdu może być groźne w skutkach. Najprostszym sposobem uniknięcia kolizji z dziką zwierzyną jest po prostu zdjęcie nogi z gazu - powiedział oficer prasowy bytowskiej policji.

Dodał, że jeśli już dojdzie do potrącenia, należy włączyć światła awaryjne, ustawić trójkąt ostrzegawczy i wezwać policję. - Pod żadnym pozorem nie wolno zbliżać się do zwierzęcia. Zranione może być agresywne i zaatakować. Nie ma także pewności, czy nie jest wściekłe - ostrzegł st. sierż. Łaszcz.