Z informacji przekazanych przez PSP wynika, że ostatniej doby strażacy brali udział w 1555 akcjach na terenie całego kraju, z czego 326 stanowiły pożary, 1120 to tzw. miejscowe zagrożenia, a 109 to alarmy fałszywe.

Jak przekazała PSP, ostatniej doby w pożarach zginęły cztery osoby, a trzy kolejne odniosły obrażenia. 15 ofiar śmiertelnych i 119 rannych zanotowano wskutek miejscowych zagrożeń.

Do najpoważniejszych zdarzeń doszło w podwarszawskim Otwocku, gdzie w pożarze samochodu zginęły dwie osoby. Pozostałe osoby zginęły w pożarach budynków mieszkalnych; jedna osoba zginęła w pożarze pustostanu.

Do kolejnych poważnych pożarów doszło już po północy. Jak przekazała PSP około godziny 1.30 w miejscowości Potulice w woj. kujawsko-pomorskim doszło do pożaru mieszkania na trzecim piętrze budynku wielorodzinnego. W pożarze zginęły dwie osoby.

Z kolei ok. godz. 5 w miejscowości Charbowo w województwie wielkopolskim doszło do pożaru domu jednorodzinnego; zginęła jedna osoba.

W związku z trwającym ochłodzeniem Państwowa Straż Pożarna zaapelowała o zachowanie szczególnej ostrożności podczas sezonu grzewczego. Po raz kolejny zachęciła również do używania czujek dymu i tlenku węgla. - To prosty sposób na zabezpieczenie domu przed pożarem lub zatruciem czadem - zwrócił uwagę Kierzkowski.

Dodał, że na rynku jest dużo różnych modeli czujek dymu i czadu i zaznaczył, że przy wyborze nie kierować się wyłącznie ceną urządzenia.

- Wybierzmy profesjonalną czujkę, renomowanego producenta, która ma certyfikat zgodności, co oznacza, iż została przebadana w profesjonalnym laboratorium certyfikującym na zgodność z normą EN 14604 - powiedział. Podkreślił również, że producenci projektują czujki w taki sposób aby chroniły przed zagrożeniem nawet 10 lat.