Przypadkowy grzybiarz natknął się na szczątki łabędzi w lesie nieopodal Lubięcina, w powiecie nowosolskim. Na ściółce leżały poodcinane skrzydła i głowy ptaków, a wkoło unosił się puch i pióra. Powiadomił o facie lokalną gazetę oraz policje - donosi regionalny portal NaszeMiastoNowaSól.pl.

Makabrycznego znaleziska dokonano kilometr od brzegów Jeziora Bobowickiego. Podejrzenie padło na kłusowników, którzy często zastawiają nielegalnie sieci na ryby. Łabędzie prawdopodobnie psuły im pułapki i utrudniały kradzież ryb. Dlatego postanowili się ich pozbyć.

W tym sezonie na jeziorze widziano 11 sztuk łabędzi. Teraz zostały tylko dwie sztuki. Fakt ten wskazuje na to, iż ofiarami zwyrodnialców padło 9 łabędzi.

Sprawą zajęła się policja. Łabędzie są objęte w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. Sprawcy odpowiedzą za zabicie zwierząt chronionych i to ze szczególnym okrucieństwem. Grozi im przynajmniej 5 lat więzienia.