Jak podaje na swojej stronie internetowej Dyrekcja lasów Państwowych, zdarzenie miało miejsce na terenie leśnictwa Grzyb w Nadleśnictwie Złoczew w woj. łódzkim. We wrześniu w związku z podejrzeniem o podpalenia lasu strażnicy leśni zamontowali fotopułapki. Gdy analizowali nagrania zobaczyli scenę, w której dwaj mężczyźni pakowali do samochodu martwą sarnę oraz broń palną.


Nagranie przekazano do Komendy Powiatowej Policji w Złoczewie. Policjantom udało się odczytać numery rejestracyjne samochodu kłusowników. Wkrótce też w wyniku dalszych działań zatrzymano trzy osoby z województwa wielkopolskiego, podejrzane o kłusownictwo i zabezpieczono nielegalną broń. Według policji sprawa ta ma jednak wciąż charakter rozwojowy, a śledztwo wciąż się toczy.

Okazuje się też, że zatrzymanie kłusowników spod Złoczewa to kolejny w ostatnim czasie tego typu przypadek. „W zeszłym tygodniu na terenie Nadleśnictwa Smardzewice skłusowano kilkuletniego jelenia. Sprawcę zatrzymano na gorącym uczynku, kiedy w pobliskiej szopie rozładowywał zastrzelonego byka” – czytamy na stronie LP.

Przekazany w ręce policji sprawca przyznał się do popełnienia czynu i wskazał miejsce ukrycia broni. Broń została skonfiskowana, a sprawca zatrzymany. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi lokalna policja.
„W 2019 r. na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi leśnicy odnotowali 3.038 przypadków szkodnictwa leśnego (są to wszystkie przypadki szkodnictwa, nie tylko kłusownictwo). W 2018 r. było to 1.753 przypadki. Oznacza to wzrost zagrożenia szkodnictwem leśnym o 1.285 przypadków tj. o 73 proc. w stosunku do 2018 r.” – mówią statystyki publikowane przez leśników. Same przypadki kłusownictwa nie są jednak zbyt częste.