Zdarzenie miało miejsce w podpoznańskich Pobiedziskach (woj. wielkopolskie). 38-letnia kobieta spacerowała z psem nad jeziorem, w rejonie łowiska „Pstrąg”. W pewnym momencie jej pupil wskoczył do wody, a nurt zaczął go spychać daleko od brzegu – relacjonuje Głos Wielkopolski.

Właścicielka wskoczyła do wody, by ratować czworonoga, ale szybko okazało się, że przeceniła swe siły. Udało się jej dopłynąć w pobliże brzegu, ale nie mogła samodzielnie wejść na krę, która dzieliła ją od lądu.

Na szczęście jej krzyki ktoś usłyszał i wezwał na pomoc służby ratunkowe. Strażacy i policjanci wspólnie wyciągnęli na brzeg 38-latkę i jej psa. Kobieta i czworonóg nie odnieśli obrażeń, ale byli mocno wyziębieni.