Na krajówce we Wróblewie i Błaszkach pikietowało dziś znowu ponad dwustu rolników, zrzeszonych w stowarzyszeniu producentów Unia Warzywno-Ziemniaczana. Jak zdradza nam Piotr Łuczak z zarządu stowarzyszenia, w przyszłą środę (14.03) planowana jest kolejna, szerzej zakrojona akcja. Rolnicy wyjdą z transparentami na drogi nie tylko w Błaszkach i Wróblewie pod Sieradzem, ale również w Warcie, w powiecie sieradzkim.

-Chcą też do nas dołączyć producenci z powiatu wieluńskiego i łęczyckiego w województwie łódzkim, oraz rolnicy z Wielkopolski – mówi Piotr Łuczak.-Na razie rozważamy, czy nasze współdziałanie będzie polegało organizacji wielu protestów w różnych terminach i różnych rejonach kraju, czy jednorazowej dużej akcji protestacyjnej.

-Nasze protesty spotkały się również z dużym odzewem rolników, działających w innych branżach, m.in. producentów trzody, czy bydła opasowego – przyznaje nasz rozmówca z Unii Warzywno-Ziemniaczanej. -Oni również są rozczarowani biernością związków i organizacji rolniczych, i chcą wziąć swoje sprawy we własne ręce. Coraz częściej wśród rolników mówi się o potrzebie zjednoczenia i wspólnej walki o interesy wsi.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się również, że rosnące w siłę protesty w województwie łódzkim, zostały wreszcie zauważone w resorcie rolnictwa. Wciąż jednak nie padła żadna data ewentualnych rozmów komitetu protestacyjnego ze strona rządową.