41-letni mieszkaniec powiatu ryckiego, w woj. lubelskim, znalazł na portalu ogłoszeniowym ofertę sprzedaży pelletu w "okazyjnej” cenie. Jak twierdził sprzedawca, opał miał pochodzić z Ukrainy i stąd atrakcyjna stawka. Zainteresowany po uzgodnieniach telefonicznych i mejlowych zamówiła 24 tony pelletu. Warunkiem dostawy miała być całkowita zapłata należności przez kupującego. 

41-latek przelał niemal 30 tysięcy złotych na podane przez sprzedającego konto bankowe. Niestety opał nie został mu dostarczony w umówionym terminie. Nabywca jeszcze kilkakrotnie dzwonił do sprzedającego, a ten zapewniał, że zaraz wyśle transport z pelletem. Wreszcie jednak sprzedawca przestał odbierać telefony i odpowiadać na mejle.

Mężczyzna zrozumiał, że został oszukany i zgłosił się na komisariat w Dęblinie.  Policjanci prowadzą śledztwo w tej sprawie,a przy okazji ostrzegają, że w sieci grasuje teraz wielu oszustów, wyłudzających pieniądze oferując poszukiwane towary (takie jak opał czy materiały budowlane) w okazyjnej cenie. Najlepszym rozwiązaniem jest zawsze płatność należności przy odbiorze towaru.