Prezydent przyjechał do Słupcy, by podpisać nowelizację prawa o ustroju sądów. Przywraca ona większość małych sądów rejonowych zreorganizowanych wskutek tzw. reformy Gowina. Komorowski spotkał się także z mieszkańcami miasta oraz ze spółdzielcami pobliskiego Strzałkowa.

- Tu, w tej części dawnego Królestwa Kongresowego powstawała w oparciu o wzorce płynące z Wielkopolski spółdzielczość, która była jednym z motorów głębokiej zmiany mentalnej, zmiany poziomu życia, sposobu funkcjonowania społeczności lokalnej. Warto pamiętać o tym, że choć początki spółdzielczości wiążą się z Hrubieszowem i działalnością Stanisława Staszica, to rozwój spółdzielczości i jej realny poziom życia był najwyższy w Wielkopolsce i na obrzeżach regionu - powiedział w Słupcy prezydent.

Jedną z wielkopolskich miejscowości, która ma bardzo długą, bo ponad 100-letnią tradycję spółdzielczości, jest gmina Strzałkowo. Tu swoją centralę posiada Ludowy Bank Spółdzielczy założony w 1900 roku. Jest to jednocześnie jedna z największych polskich wsi, liczy bowiem ponad pięć tysięcy mieszkańców. Na spotkaniu z prezydentem pojawiło się wielu przedstawicieli strzałkowskich spółdzielni.

- Sukcesy Strzałkowa i całej Wielkopolski to zasługa - trochę odłożona w czasie - spółdzielczości, która pozwalała na przełamanie nie tylko słabości finansowych, ale również barier mentalnych - mówił Komorowski. Podkreślił, że spółdzielczość była "szansą na nadgonienie słabości ekonomicznej, bowiem przy braku wielkiego kapitału, typowego dla świata zachodniego, stwarzała możliwość skoncentrowania niewielkich wprawdzie kapitałów, po to, by skoncentrować się na określonych obszarach i tam liczyć na sukces".

Prezydent zaznaczył jednak, że pod względem spółdzielczości Polska ma jeszcze wiele do nadrobienia w stosunku do większości krajów Unii Europejskiej.

- Z każdej statystyki wynika jednoznacznie, że na Zachodzie spółdzielnie mają o wiele więcej procentowy udział w produkcie krajowym brutto. Pod tym względem musimy jeszcze wiele nadrobić, a możemy to uczynić, sięgając właśnie po dobre wzorce i odpowiednich ludzi - podkreślił Komorowski.

Prezydent przypomniał w Słupcy, że fundamentem głębokich zmian w Polsce po 1989 roku była m.in. reforma samorządowa.

- Ona wydobyła głębokie źródła energii, siły, kreatywności i lepszego gospodarzenia w skali całej Polski, ale to widać przede wszystkim na poziomie lokalnym. Jestem przekonany, że w najwyższym stopniu z przemian ustrojowych w Polsce skorzystała i zyskała daleko idący awans właśnie tzw. prowincja. To widać w każdej gminie i każdym mieście w Polsce. Wszędzie decydowali ludzie, którzy potrafili z tego mechanizmu samorządzenia się wydobyć więcej lub mniej - mówił.

Komorowski zaznaczył też, że dzięki wstąpieniu do Unii Europejskiej, polskim miastom, a szczególnie małym gminom, tzw. prowincji, łatwiej jest niwelować różnice.

- Kiedyś mogliśmy tyle wydać, ile sami z trudem zarobiliśmy. Dzisiaj możemy inwestować także pieniądze, które są świadomie przeznaczone przez UE na to, aby niwelować różnice pomiędzy krajami członkowskimi - dodał prezydent.

W trakcie wizyty w Wielkopolsce Komorowski odwiedzi też Wrześnię. W połowie marca koncern Volkswagen ogłosił, że w tym właśnie mieście wybuduje swoją nową fabrykę. Planowane nakłady inwestycyjne to ponad 800 mln euro.