John Richardson, farmer z Clifton z amerykańskim stanie Ohio, pochwalił się w mediach społecznościowych cudem, jaki wydarzył się w jego gospodarstwie. Ten cud to ocalenie ulubionego konia o imieniu Frackles, który w popłochu przed zbliżającym się tornadem schronił się w stodole. Budynek znalazł się jednak na drodze potężnej trąby powietrznej, która zamieniał budynek w stertę połamanych desek.

Gdy po przejściu żywiołu opadł wreszcie kurz, John Richardson nie wierzył własnym oczom – pośród rumowiska stał cały i zdrowy Frackles. Właściciel konia zrobił od razu zdjęcie, przewidując, że bez tego nikt w tę historię nie uwierzy. Koń-szczęściarz stał się od razu sensacją internetu, a następnie bohaterem telewizji.

„Proszę, pomódlcie się za nas. Tornado przeszło przez moje gospodarstwo. Dom jest uszkodzony i straciliśmy stodołę, która stała od 158 lat. Mnie nic się nie stało. Przeżył również mój koń. Frackles stał spokojnie pośrodku rumowiska. Cały i zdrowy. To cud” – cytuje słowa Richardsona stacja Fox28.

Farmer również przed tornadem skrył się w piwnicy domu. Nie widział co się dzieje na zewnątrz, bo wszystko przesłaniał wirujący pył. Słyszał tylko, jak trąba niszczy wszystko wokół. W kryjówce przesiedział do ranka następnego dnia. Kiedy wyszedł, doznał prawdziwego szoku – biały koń jakby nigdy nic stał między zwalonymi belkami zniszczonej stodoły.