Koń tak niefortunnie wpadł do wypełnionego wodą rowu melioracyjnego, że nogi ugrzęzły mu w gliniastym dnie. Usiłując wydostać się z błota stracił siły i przewrócił na bok. W efekcie niewiele brakowało, aby utonął - donosi Radio Łódź.

Zdarzenie miało miejsce na obrzeżach Bełchatowa, w woj. łódzkim. Do akcji ratowniczej wyruszyło aż 5 zastępów strażaków zawodowych i ochotników z terenu gminy. Działania zwieńczyli pełnym sukcesem.

Strażakom udało się bowiem opasać zwierzę pasami transportowymi i wężami gaśniczymi. Potem wspólnie wytężyli siły i wyciągnęli konia z rowu, a gdy odpoczął, pomogli mu wstać. Koń cały i zdrów wrócił do stajni.