Pomysłowość ludzka nie zna granic. Plantacje konopi odkrywali już policjanci wśród upraw kukurydzy, schowane za balotami siana czy też pod ziemią. Po raz pierwszy jednak taką uprawę znaleziono na… drzewie.

Nieustalony dotąd plantator wymyślił, jak ukryć konopie przed wzrokiem ciekawskich. Doniczki z wyrośniętymi roślinami umieścił na specjalnych półkach, zamontowanych na konarach okazałej wierzby.

Na nieszczęście dla tropionego teraz właściciela, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Busku – Zdroju (woj. świętokrzyskie) odkryli jego tajemnicę. Jak relacjonują funkcjonariusze, doniczki z konopiami znajdowały się na wysokości około 6 metrów nad ziemią. Z wierzby zdjęto 8 krzaków w różnej fazie wzrostu.

„Zabezpieczone krzewy zostały przewiezione do komendy, a następnie trafią do policyjnego laboratorium. Trwa ustalanie osób, które są odpowiedzialne za uprawę zabronionych roślin. Jeżeli ekspertyza laboratoryjna potwierdzi, że są to krzewy konopi innych niż włókniste, to za takie przestępstwo może grozić kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności” – czytamy w policyjnym komunikacie.