Jak wynika z informacji podanych przez strażaków z komendy powiatowej PSP w Wadowicach, pracownicy firmy dokonującej wycinki drzew w rejonie wsi Brody postanowili posprzątać po przeprowadzonych pracach. W tym celu wyciągnęli z lasu gałęzie pozostałe po obróbce drzew i chcieli je w kontrolowany sposób spalić.

Niestety, wzniecony pożar szybko wymknął się spod kontroli na skutek silnego wiatru i panującej suszy. Od ogniska zajęły się okoliczne nieużytki i ogień zagroził lasom. Mężczyzna, który miał czuwać nad wypalaniem gałęzi usiłował gasić pożar, ale zadanie szybko go przerosło. Jego zwłoki przybyli na miejsce strażacy znaleźli na pogorzelisku.

Jak stwierdził lekarz, mężczyzna zmarł na skutek bardzo poważnych poparzeń.