- To, co zrobił prezydent, pokazuje jego kompletne nieprzygotowanie - nie tylko do pełnienia funkcji prezydenta - ale znajomości problemów w Polsce" - ocenił w Radiu TOK FM Władysław Kosiniak-Kamysz.

W ten sposób kandydat PSL na prezydenta odniósł się do ogłoszonego we wtorek przez prezydenta Andrzeja Dudę programu "Moja woda". Według projektu "Moja woda", którego budżet wynosi 100 mln zł, każdy będzie mógł uzyskać dofinansowanie do 85 proc., ale nie więcej niż 5 tys. zł, z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na prowadzenie małej retencji wody.

- Nie oczekuję od prezydenta 20 tysięcy oczek wodnych (...), bo oni chcą dać na ten program, zresztą kuriozalnie określony przez pana prezydenta, 100 mln zł. To jest dwadzieścia tysięcy zbiorników retencyjnych, bo tak to powinno wyglądać - mówił Kosiniak-Kamysz. "Co znaczy 20 tysięcy dla czterdziestomilionowego kraju? A jeszcze prezydent mówi oczko wodne, fontanna, rybki będą w gratisie do tego? - pytał szef PSL.

Zwrócił uwagę, że w swoim wtorkowym wystąpieniu prezydent Duda "pokazał, jak powierzchownie traktuje sprawę kluczową, czyli dostępność wody w Polsce w najbliższych latach" i "jak nie jest do tego przygotowany".

- Mamy suszę hydrologiczną, suszę atmosferyczną i suszę rolniczą - ocenił. - Jest potrzebny narodowy program małej retencji i 30 mld zł na ten program, a nie 100 mln zł na oczko wodne - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

- Po co jest to oczko? Żeby rolnicy, którzy nie dostali suszowego, się w nim utopili? - pytał kandydat PSL na prezydenta.