Policjanci zatrzymali 4 podejrzanych o kradzież sprzętu jeździeckiego z terenu prywatnego gospodarstwa w gminie Żytno, w powiecie radomszczańskim (woj. łódzkie). Odzyskali również łupy warte ponad 60.000 złotych.

Właścicielka stajni w gminie Żytno w końcu lipca br. zakupiła przez Internet 12 siodeł i inne akcesoria jeździeckie. Zamówiony sprzęt miał jej doręczyć kurier, ale kobieta musiała pojechać do miasta w pilnej sprawie. Poleciła więc doręczycielowi zostawić paczki na podwórzu, w umówionym miejscu. Kiedy wróciła do domu – paczek jednak nie było. Wartość strat oszacowała na ponad 60 tys. złotych.

Poszkodowana kobieta przekazała policjantom zdjęcia oraz dokładny opis skradzionych przedmiotów. To pozwoliło funkcjonariuszom namierzyć osoby, usiłujące sprzedać jedno z siodeł. Tym tropem od paserów śledczy dotarli również do złodziei. Efektem działań jest zatrzymanie 4 podejrzanych w wieku od 25 do 40 lat i odzyskanie skradzionego sprzętu. Wszyscy zatrzymani to mieszkańcy województwa łódzkiego.

Policjanci ustalili dokładny przebieg zdarzenia oraz rolę każdej zatrzymanej osoby. Okazało się, że dwaj sprawcy w wieku 40 i 26 lat, to pracownicy firmy kurierskiej, którzy tego dnia również doręczali przesyłki w gminie Żytno. Szukając pewnego adresu byli świadkami, jak kurier konkurencyjnej firmy zostawia paczki na posesji. Widząc, że nikt ich nie odbiera, postanowili załadować je do swojego busa. Potem 40-letni łodzianin i 26-letni mieszkaniec Aleksandrowa Łódzkiego poprosili o pomoc w sprzedaży łupów znajomych - 25-letnią mieszkankę powiatu zgierskiego oraz 26-letniego łodzianina.

Zarówno złodzieje jak i paserzy zostali zatrzymani przez policję i usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Zgodnie z kodeksem karnym, zarówno za kradzież jak i za paserstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Cały skradziony sprzęt jeździecki odzyskano i zwrócono właścicielce stajni.