Pierwsze zdarzenie miało miejsce 28 grudnia na morskim przejściu granicznym w Kołobrzegu. „Podczas kontroli kutra w miejscowym porcie funkcjonariusze wyczuli od kierownika jednostki zapach alkoholu, więc poddali go badaniu. Mężczyzna miał 2,76 promila alkoholu.” – podaje Morski Oddział Straży Granicznej.


45-letniego szypra czekają teraz przykre konsekwencje. „Strażnicy graniczni na miejsce kontroli wezwali armatora w celu odpłynięcia kutrem na stałe miejsce cumowania. W związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji funkcjonariusze wystawili szyprowi wezwanie do stawienia się w jednostce Policji, która będzie prowadzić dalsze postępowanie w tej sprawie. O zdarzeniu Straż Graniczna poinformowała Bosmana Portu Kołobrzeg.” – czytamy w komunikacie MOSG.


Podobny przypadek miał miejsce 18 grudnia w tym samym porcie. Wówczas pogranicznicy przyłapali na gorącym uczynku 63-letniego szypra kutra rybackiego. Funkcjonariusze trakcie odprawy granicznej poczuli woń alkoholu i przebadali rybaka alkomatem. Wydmuchał 1,78 promila alkoholu.


W dodatku wyszło na jaw, że mężczyzna ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Strażnicy zatrzymali kuter, a dalsze postępowanie wobec nieodpowiedzialnego szyprowi prowadzi policja.