W rezerwacie przyrody Torfowisko Sobanowice koło Chełma w niedzielę spłonęło około 90 ha. Zastępca szefa Komendy Miejskiej PSP w Chełmie mł. bryg. Wojciech Chudoba powiedział, że gdy strażacy dojechali na miejsce, pożar obejmował już około 50 ha, paliły się suche trawy i zakrzaczenia.

Chudoba podkreślił, że pożar był trudny do ugaszenia, dlatego że teren rezerwatu jest trudnodostępny - są tam bardzo ograniczone możliwości wjazdu ciężkiego sprzętu i samochodów gaśniczych. Dodatkowym utrudnieniem był porywisty watr. - Gaszenie pożaru przebiegało w większości przy użyciu tłumic, czyli podręcznego sprzętu gaśniczego, a tam gdzie się dało, przy pomocy podawanych prądów wody - mówił Chudoba. Jak dodał, akcja gaśnicza trwała ponad cztery godziny, brało w niej udział 16 zastępów straży, w tym 78 strażaków.

Podobny pożar wybuchł tydzień wcześniej na obszarze torfowiskowego rezerwatu przyrody nazywanego Bagnem Serebryskim będącego częścią Chełmskiego Parku Krajobrazowego. Ogień zajął obszar 60 hektarów. Chudoba powiedział, że akcja gaśnicza trwała ponad sześć godzin, brało w niej udział 14 zastępów straży, w sumie 68 strażaków.

Prawdopodobną przyczyną obu pożarów było zaprószenie ognia przez nieustaloną osobę.

Chudoba powiedział, że w ostatnim czasie strażacy w powiecie chełmskim bardzo często, średnio kilkanaście razy dziennie, są wyzywani do gaszenia pożarów suchych traw i nieużytków. Jego zdaniem mimo apeli i akcji informacyjnych o szkodliwości i niebezpieczeństwach wypalania traw, zjawisko to nie maleje. - Jest tego bardzo dużo - zaznaczył Chudoba.